Podróże · 13.10.2026

Cartagena Kolumbia: co zobaczyć, 12 atrakcji, plaże i noclegi

Cartagena Kolumbie

Aktualizacja 13.10.2026

Cartagena w Kolumbii zdecydowanie wygrała naszą podróż. To jedno z najpiękniejszych kolonialnych miast Ameryki Południowej, a przy tym miejsce, gdzie historia zgrabnie łączy się z nowoczesnością. Do tego w okolicy czekają piaszczyste plaże, nad głową latają papugi, a kąpiel można wziąć nawet w błotnym wulkanie. Czuliśmy się tam jak Alicja w Krainie Czarów, więc chodźcie z nami: pokażemy Wam, co zobaczyć w Cartagenie i jej okolicach.

Gdzie leży Cartagena de Indias w Kolumbii

Cartagena de Indias (po polsku czasem Kartagena) leży na północnym wybrzeżu Kolumbii, nad Morzem Karaibskim, i trudno ją porównać z czymkolwiek innym. Stare miasto otaczają kolonialne kamienice i potężne fortyfikacje, a tuż obok wyrastają drapacze chmur.  Zabytkowe centrum Cartageny trafiło na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 1984 roku i do dziś przypomina czasy, gdy miasto było bazą hiszpańskiego imperium w Ameryce. Starówkę wciąż opasuje mniej więcej 11 kilometrów kamiennych murów. Nie mylcie jej z hiszpańską Cartageną w regionie Murcja: przy wyszukiwaniu lotów i noclegów zawsze sprawdzajcie, czy chodzi o Kolumbię, a lotnisko ma kod CTG. W tym przewodniku piszemy wyłącznie o kolumbijskiej Cartagenie de Indias nad Morzem Karaibskim i o miejscach, które warto zobaczyć w jej okolicy.

TIP: A jak smakuje kuchnia kolumbijska? 22 tradycyjne dania, których warto spróbować w Kolumbii

Cartagena de Indias jako baza wypadowa

Wokół Cartageny jest mnóstwo piaszczystych plaż, karaibskich wysepek, a także gór i lasów deszczowych, dlatego miasto świetnie sprawdza się jako baza na wycieczki. Podpowiemy Wam więc nie tylko, co zobaczyć w samej Cartagenie, ale też w okolicy. Świecący plankton czy błotny wulkan to rzeczy, które zobaczycie tylko w kilku miejscach na świecie, a to jest jedno z nich.

Cartagena Kolumbia: kiedy jechać i jaka jest pogoda

Najlepszy czas na wyjazd do Cartageny to okres od grudnia do kwietnia: jest wtedy przyjemnie ciepło, a deszcz pada rzadko. Średnie temperatury przez cały rok wynoszą 29–31 °C, a najwięcej pada od września do listopada. Pierwsze opady przychodzą jednak już w maju. Zwykle to krótkie, gwałtowne ulewy, a nie kilka dni deszczu bez przerwy. W tym czasie jest za to bardzo wilgotno, a na wybrzeżu karaibskim od czerwca do listopada mogą pojawić się nawet huragany.

Uważajcie na szczyt sezonu. Od połowy grudnia do końca stycznia i w okolicach Wielkanocy (Semana Santa) wakacje mają też Kolumbijczycy. Hotele na starówce są wtedy pełne, a ceny noclegów i rejsów na wyspy są najwyższe w całym roku. Jeśli możecie, jedźcie od lutego do kwietnia, omijając Wielkanoc, albo na przełomie listopada i grudnia, kiedy zwykle już nie pada, a tłumy jeszcze nie przyjechały.

Cartagena Kolumbia: kolonialne mury starówki i drapacze chmur w tle
Cartagena w Kolumbii: miasto historyczne i nowoczesne zarazem

Jak dostać się do Cartageny i poruszać po mieście

Bezpośrednich lotów z Polski do Cartageny nie ma. Z Warszawy, Krakowa czy Katowic lecicie zwykle z jedną albo dwiema przesiadkami, najczęściej przez Madryt, Bogotę lub Panamę. Cała podróż razem z czekaniem na przesiadki zajmuje orientacyjnie 18–24 godziny, aktualne połączenia sprawdźcie przed rezerwacją. Z Bogoty i Medellín lata do Cartageny kilka samolotów dziennie, lot trwa około półtorej godziny, więc Cartagenę łatwo połączyć z podróżą po interiorze.

Lotnisko Rafael Núñez (CTG) leży na północnym skraju miasta, na starówkę jedzie się stąd tylko 10–15 minut. Za oficjalną żółtą taksówkę płacicie przy okienku w hali przylotów i dostajecie bilecik z ceną zależną od strefy. Do zabytkowego centrum i Getsemaní wychodzi to orientacyjnie 16 000–20 000 COP (ok. 19–23 zł), do Bocagrande trochę więcej, a wieczorem i w święta obowiązuje dopłata. Jeśli kierowca poda inną cenę niż na bilecie, zareagujcie jeszcze przed wejściem do auta.

Po mieście, czyli po starówce i Getsemaní, najlepiej chodzić pieszo, bo odległości są niewielkie. Na dłuższe trasy, na przykład do Bocagrande, na wzgórze La Popa czy do portu, przydają się aplikacje Uber, InDrive albo Cabify. Ministerstwa spraw zagranicznych zdecydowanie odradzają zatrzymywanie taksówek na ulicy, więc zamawiajcie je przez aplikację lub w hotelu. Po mieście jeżdżą też szybkie autobusy Transcaribe, ale turystom zwykle nie są potrzebne.

Z Santa Marty i Barranquilli kursują do Cartageny autobusy i busy (do Santa Marty jedzie się 4–5 godzin). W Kolumbii nie zaleca się podróżowania samochodem ani autobusem nocą, dlatego planujcie przejazdy w ciągu dnia. Stąd możecie ruszyć dalej do Parku Narodowego Tayrona.

Informacje praktyczne przed wyjazdem

  • Wjazd do Kolumbii: obywatele Polski nie potrzebują wizy na pobyt turystyczny do 90 dni, wystarczy paszport ważny przez cały pobyt. Migración Colombia wymienia wśród warunków wjazdu wypełnienie bezpłatnego formularza online Check-MIG, najwcześniej 72 godziny i najpóźniej godzinę przed odlotem. Liczcie się też z tym, że na granicy mogą poprosić o bilet na dalszą podróż z Kolumbii i dowód, że macie wystarczająco pieniędzy na pobyt. Strony, które za Check-MIG pobierają opłatę, nie są oficjalne.
  • Pieniądze: płaci się peso kolumbijskim (COP). Orientacyjnie 1 000 COP to ok. 1,15 zł. W hotelach i restauracjach na starówce zwykle zapłacicie kartą, ale gotówka przyda się na łodzie, opłaty w porcie, jedzenie z ulicy i wycieczki poza miasto. Pieniądze wypłacajcie raczej z bankomatów w bankach lub centrach handlowych.
  • VAT od noclegów: zagraniczni turyści bez stałego pobytu w Kolumbii są w zarejestrowanych hotelach zwolnieni z 19% VAT (IVA). Hotel zwykle robi w tym celu kopię paszportu z pieczątką wjazdową. Nie każdy hotel odlicza podatek sam, więc przy wymeldowaniu sprawdźcie rachunek.
  • Zdrowie: przed podróżą do Kolumbii warto rozważyć szczepienie przeciw żółtej gorączce, a na wybrzeżu trzeba uważać na dengę i inne choroby przenoszone przez komary. Repelent zabierajcie więc także do miasta. Ubezpieczenie podróżne z wysoką sumą jest koniecznością, bo za leczenie w Kolumbii płaci się z góry. Aktualne zalecenia sprawdźcie w poradniku polskiego MSZ na gov.pl.
  • Różnica czasu i gniazdka: w Kolumbii jest o 7 godzin wcześniej niż w Polsce w czasie letnim i o 6 godzin wcześniej zimą. Napięcie to 110 V, gniazdka są typu amerykańskiego, więc przyda się adapter.

TIP: Jak szybko przeliczać peso na złote? Ceny w Kolumbii mają dużo zer i na początku łatwo się pomylić. Najprostsza zasada: 10 000 COP to mniej więcej 11–12 zł, czyli ok. 2,70 €. Bilet do twierdzy San Felipe za 36 000 COP to więc około 42 zł, a taksówka z lotniska za 20 000 COP około 23 zł. Przed płatnością kartą wybierajcie rozliczenie w peso, nie w złotych: przewalutowanie proponowane przez terminal bywa wyraźnie droższe niż kurs Waszego banku.

Cartagena Kolumbia: czy jest bezpiecznie?

Cartagena de Indias to jedno z najczęściej odwiedzanych miast w Kolumbii, poza mieszkańcami kręci się tu masa turystów. My na starówce i w Getsemaní czuliśmy się dobrze nawet wieczorem. Większość podróżnych porusza się właśnie tutaj i w Bocagrande, gdzie jest dużo policji i ludzi na ulicach. Najbardziej będą Was męczyć uliczni sprzedawcy, którzy potrafią być naprawdę natarczywi. Wielu miejscowych żyje z naganiania turystów i będzie chciało Wam coś sprzedać: pamiątki, masaż, jedzenie z ulicy albo wycieczkę. Wystarczy się uśmiechnąć, powiedzieć „no, gracias” i iść dalej. Przy wszystkim, co zamawiacie (masaż na plaży, zdjęcie z palenquerą, owoce), ustalcie cenę z góry, nie dopiero po fakcie.

Całkiem beztrosko jednak nie jest. Cartagena należy do kolumbijskich miast z wysokim poziomem przestępczości ulicznej. Ograniczcie poruszanie się nocą, nie noście ze sobą kosztowności ani oryginału paszportu i nie wymachujcie telefonem na ulicy. Ostrzega się też przed skopolaminą, którą napastnicy dosypują do napojów albo jedzenia. Nie zostawiajcie więc drinka bez opieki, zwłaszcza w barach i na spotkaniach z osobami poznanymi przez aplikacje. Wieczorem nie włóczcie się poza turystycznymi dzielnicami i nie wchodźcie pieszo na wzgórze La Popa, bo droga prowadzi przez biedne dzielnice. Przed wyjazdem przeczytajcie aktualne ostrzeżenia polskiego MSZ dla Kolumbii na gov.pl i zarejestrujcie podróż w systemie Odyseusz.

TIP: Kolumbia a bezpieczeństwo: 6 porad, co robić (i czego nie robić) w Kolumbii

Cartagena Kolumbia co zobaczyć: 12 atrakcji w mieście i okolicy

Nie będziemy Was dłużej trzymać w napięciu. W okolicach Cartageny spędziliśmy chyba najwięcej czasu w całej Kolumbii i bardzo nam się tam podobało. Przeżyliśmy prawdziwą przygodę, ale i kilka trudnych chwil, a jedno i drugie według nas do podróżowania po prostu należy. Co warto zobaczyć w Cartagenie de Indias i jakie atrakcje czekają w okolicy? Pierwsze 7 punktów to zabytki w mieście, kolejne 5 to przygody poza nim. Co więc oferuje Cartagena?

  • Rozrywka i życie nocne: Cartagena de Indias to dość gwarne miasto, które nocą naprawdę ożywa. Starówka i dzielnica Getsemaní są pełne barów, w których tańczy się salsę i miesza afrykańskie rytmy. 
  • Plaże i kąpiel: Cartagena ma wprawdzie plaże miejskie, ale te najładniejsze, z białym piaskiem i czystą wodą, są dopiero w okolicy: na wyspach i na Barú. Można tam snurkować i nurkować, a przy okazji popływać łodzią.
  • Historia i kolonialny klimat: miłośnicy historii odnajdą się wśród murów, muzeów i urokliwych uliczek kolonialnego miasta. 

1. Castillo San Felipe de Barajas

Ta forteca to jeden z najważniejszych zabytków Cartageny. Jej fundamenty na wzgórzu San Lázaro powstały w 1657 roku, a Hiszpanie rozbudowywali ją aż do XVIII wieku. Broniła miasta przed piratami i najazdami i nikt nigdy jej nie zdobył. Przejdziecie się po murach, przeciśniecie przez fragmenty tuneli (są niskie i panuje w nich spory zaduch), a z góry zobaczycie starówkę i wieżowce Bocagrande.

Bilet dla obcokrajowców kosztuje obecnie około 36 000 COP (ok. 42 zł), Kolumbijczycy płacą mniej. Twierdza jest otwarta codziennie mniej więcej od rana do 17–18, a zwiedzanie zajmuje godzinę lub dwie. Przyjdźcie zaraz po otwarciu albo późnym popołudniem, bo w południe nie ma się gdzie schować przed słońcem. W ostatnią niedzielę miesiąca (poza styczniem i grudniem) Kolumbijczycy wchodzą za darmo i twierdza jest wtedy pełna ludzi, a cudzoziemcy płacą także tego dnia. Z centrum dojdziecie tu pieszo przez Getsemaní w około 20 minut.

2. Zabytkowe centrum Cartageny (Ciudad Amurallada)

Stare miasto Cartageny jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO i spacer po nim to czysta przyjemność. Wąskie brukowane uliczki prowadzą między kolorowe kolonialne domy z balkonami obwieszonymi kwiatami, a za każdym rogiem czeka kolejny malowniczy zaułek. W sercu starówki stoi katedra św. Katarzyny Aleksandryjskiej, jedna z najstarszych katedr w Ameryce Południowej.

Na starówkę wchodzi się najczęściej przez żółtą bramę z wieżą zegarową Torre del Reloj. Tuż za nią jest Plaza de los Coches z podcieniami Portal de los Dulces, gdzie sprzedaje się kokosowe cocadas i inne karaibskie słodycze. Kawałek dalej leży zacieniony plac Plaza de Bolívar, a na jego rogu Museo del Oro Zenú. To niewielkie muzeum złota należy do Banco de la República, wstęp jest bezpłatny, a otwarte jest zwykle od wtorku do soboty w godz. 9–17 i w niedzielę do 14, w poniedziałki zamknięte. Warto zajrzeć też na plac San Pedro Claver z kościołem i metalowymi rzeźbami rzemieślników.

Na zachód słońca wejdźcie na mury. Najbardziej znany jest tu bar Café del Mar, ale ceny są w nim na miarę widoku. Równie dobrze możecie usiąść na murku tuż obok i kupić piwo od ulicznego sprzedawcy. My zostawilibyśmy sobie mury na rano albo na późne popołudnie, bo w południe kamienie parzą, a cienia nie ma.

Na starówce jest zwykle sporo turystów, a z nimi uliczni sprzedawcy wszystkiego, co się da. Miejcie się więc na baczności, pilnujcie rzeczy i przygotujcie się na to, że będzie Was zaczepiać mnóstwo miejscowych.

Kolorowe kolonialne domy z balkonami na starówce Cartageny w Kolumbii
Cartagena, Kolumbia: zabytkowa część miasta

3. Plaza Santo Domingo

Plac Santo Domingo to świetne miejsce na odpoczynek i chłonięcie miejscowej atmosfery. Otaczają go kawiarnie i restauracje, więc to dobry przystanek na lokalne specjały albo orzeźwiający koktajl. Na placu dominuje leżąca kobieta z brązu, Gertrudis, autorstwa kolumbijskiego artysty Fernanda Botero, oraz kościół Santo Domingo, jeden z najstarszych w mieście. Prawdopodobnie w ogóle nie poczujecie się tu jak w Ameryce Południowej, bo kolonialnych budynków podobnych do tych z Europy jest tu naprawdę dużo.

4. Palacio de la Inquisición

Ten pałac, znany jako Pałac Inkwizycji, zbudowano w XVII wieku jako siedzibę inkwizycji. Dziś mieści się w nim muzeum, które przybliża historię inkwizycji w Kolumbii i jej wpływ na społeczeństwo. Na wystawie zobaczycie przedmioty i informacje o procesach z tego mrocznego okresu. Budynek działa dziś jako Museo Histórico de Cartagena, więc na wyższych piętrach jest też ekspozycja o dziejach całego miasta. Stoi bezpośrednio przy Plaza de Bolívar, bilet kupuje się na miejscu, a opisy są głównie po hiszpańsku.

TIP: Ciągnie Was do natury? Wybierzcie się na karaibskie plaże otoczone lasem deszczowym w Parku Narodowym Tayrona.

5. Nowoczesna dzielnica Bocagrande

Bocagrande to nowoczesna część Cartageny z luksusowymi hotelami, wieżowcami i plażami. Tu poczujecie się raczej jak gdzieś pod Miami. Polecamy wynająć nocleg wysoko, skąd widać piękną panoramę i kontrast między historią a współczesnością. Plaż jest tu sporo, więc jest gdzie odpocząć. Tylko nie spodziewajcie się karaibskiego raju z katalogu: piasek jest ciemniejszy, woda bywa mętna, a co chwilę zaczepia Was jakiś sprzedawca.

Lubianą plażą w Cartagenie jest Castillo Grande na południowym cyplu półwyspu. Jest naprawdę duża i spokojniejsza, przychodzą tu głównie miejscowe rodziny. Łatwo do niej dotrzeć komunikacją miejską albo pieszo. Z Bocagrande na starówkę idzie się wzdłuż zatoki mniej więcej pół godziny.

6. Klasztor Santa Cruz de la Popa

Z tego wzniesienia rozciąga się jedna z najlepszych panoram Cartageny i okolic. Na szczycie Cerro de la Popa stoi XVII-wieczny klasztor poświęcony Matce Boskiej. Jest tu spokojnie, można zwiedzić klasztor i podziwiać widoki na karaibskie wybrzeże. Wzgórze ma około 150 metrów wysokości, a pierwsza kaplica powstała tu około 1607 roku.

Na górę jedźcie taksówką albo z wycieczką, nie idźcie pieszo. Droga prowadzi przez biedne dzielnice u podnóża wzgórza i nie jest polecana. Od razu umówcie się z taksówkarzem, żeby poczekał na Was mniej więcej pół godziny, bo na górze taksówek zbyt wiele nie stoi. Klasztor jest zwykle otwarty codziennie mniej więcej od 8 do 17.30, a bilet kosztuje orientacyjnie 11 000–14 000 COP (ok. 13–16 zł).

TIP: Do Bogoty najpewniej i tak traficie. Jeśli zostanie Wam kilka dni, mamy 13 pomysłów na świetne miejsca, co zobaczyć w Bogocie i okolicach.

7. Getsemaní, kulturalne serce Cartageny

Dzielnica Getsemaní, sąsiadka zabytkowego centrum, tętni kolorami i życiem. Kiedyś mieszkali tu robotnicy i niewolnicy, dziś to żywa okolica znana z bohemy i ulic pełnych street artu. To stąd 11 listopada 1811 roku wyszło powstanie, w wyniku którego Cartagena ogłosiła niepodległość od Hiszpanii. Centralnym punktem jest Plaza de la Trinidad z żółtym kościołem Santísima Trinidad. Wieczorem spotykają się tu miejscowi i podróżnicy, gra muzyka, sprzedaje się jedzenie z ulicy i piwo z okolicznych sklepików. W Getsemaní znajdziecie ciekawe życie nocne, miejsca z kulturą, małe galerie i mnóstwo artystycznych zakątków.

W dzień Getsemaní jest spokojniejsza, mieszkańcy siedzą przed domami i grają w domino. Między Getsemaní a starówką leży Parque del Centenario, gdzie na drzewach można wypatrzyć leniwce, małe małpki i legwany. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o muralach, warto wybrać się na spacer z przewodnikiem szlakiem street artu. Wieczorem trzymajcie się oświetlonych ulic wokół placu i w tłumie pilnujcie rzeczy.

Kolorowa uliczka w dzielnicy Getsemaní w Cartagenie
Cartagena, Kolumbia: dzielnica Getsemaní

8. Islas del Rosario, koralowe wyspy Karaibów

Powoli wyjeżdżamy poza miasto. Na południowy zachód od Cartageny, mniej więcej godzinę szybką łodzią, leży archipelag Islas del Rosario. Te koralowe wyspy słyną z rafy i lazurowego morza, idealnego do snurkowania i nurkowania. Należą do parku narodowego Corales del Rosario y de San Bernardo, utworzonego w 1977 roku. Wycieczek na wyspy jest mnóstwo, więc łatwo znaleźć taką, na której spędzicie cały dzień w słońcu i na łonie przyrody.

Uwaga na opłaty, które zwykle nie są wliczone w cenę wycieczki. Łodzie wypływają głównie z przystani Muelle de La Bodeguita przy starówce i tam przed wejściem na pokład płaci się wstęp do parku narodowego (obecnie 13 500 COP), obowiązkowe ubezpieczenie dla odwiedzających park (orientacyjnie ok. 9 000 COP) i opłatę za korzystanie z mola. Razem liczcie orientacyjnie 40 000 COP (ok. 46 zł) na osobę, płatne gotówką. Wybierzcie wycieczkę mniejszą łodzią i wypłyńcie jak najwcześniej rano. Po południu morze często się podnosi i powrót porządnie buja.

Zamiast zatłoczonych publicznych plaż możecie wykupić tzw. day pass w jednym z klubów plażowych na wyspach albo na Tierra Bomba, dokąd z Cartageny płynie się łodzią tylko kilka minut. To droższa opcja, ale dostajecie leżak, jedzenie i spokój od sprzedawców.

9. Volcán del Totumo, błotny wulkan

Kąpiel w błocie w kraterze małego wulkanu to naprawdę niezłe przeżycie i gwarantuję, że będziecie mieli błoto nawet za uszami. Volcán del Totumo leży około 50 km na północny wschód od Cartageny, jedzie się tam mniej więcej godzinę. Ma tylko około 15 metrów wysokości: po drewnianych schodach wchodzicie na szczyt i zsuwacie się do krateru z gęstym, ciepłym błotem, w którym nie da się utonąć. Wulkan nie wybucha, ale miejscowi uważają to miejsce za święte i wierzą, że błoto ze szczytu ma właściwości lecznicze. Przyciąga to zarówno turystów, jak i miejscowych, którzy przyjeżdżają tu się zrelaksować i skorzystać z dobroczynnej kąpieli błotnej.

Błotny wulkan Volcán del Totumo niedaleko Cartageny w Kolumbii
Okolice Cartageny: błotny wulkan Volcán del Totumo

Jak dojechać do wulkanu Totumo

Najlepiej dojechać lokalnym autobusem do wioski Loma de Arena, skąd miejscowe mototaksówki za kilka złotych zawiozą Was pod sam wulkan (najlepiej umówcie się z kierowcą, żeby na Was poczekał i odwiózł z powrotem). Możecie też skorzystać z wycieczki z lokalnym biurem: zorganizowany wyjazd z Cartageny z biletem i obiadem kosztuje orientacyjnie 95 000–150 000 COP (ok. 110–170 zł). Sam wstęp to orientacyjnie około 20 000 COP (ok. 23 zł) od osoby. Osobno płaci się za masaż w błocie, zdjęcia czy mycie, więc miejcie przy sobie drobne w gotówce.

Gdzie się potem umyć

Pierwsze pytanie, które przychodzi do głowy: gdzie się potem domyć? Jeśli jesteście w błocie od stóp do głów (a będziecie, jeśli wejdziecie do krateru), autobusem ani samochodem nigdzie raczej nie pojedziecie. Tuż obok wulkanu jest jezioro, w którym możecie się umyć. Uważajcie tylko na miejscowe panie, które za wszelką cenę chcą Wam pomóc w myciu, a potem żądają za to pieniędzy. 

Kilka razy powtarzaliśmy, że nie chcemy, a one i tak polewały nas wodą z wiadra i prowadziły za rękę do jeziora. Mnie akurat specjalnie nie umyły, tylko chlustały mi wodą z wiaderka w twarz. Kiedy potem powiedzieliśmy, że nie mamy pieniędzy (gotówkę musieliśmy zostawić na transport), wyśmiały nas, ale obyło się bez problemów.

10. Playa Blanca, czyli prawdziwe wakacje na Karaibach

Około 45 minut łodzią albo mniej więcej godzinę samochodem od Cartageny leży Playa Blanca na wyspie Barú, uważana za jedną z najpiękniejszych plaż na Karaibach. Drobny biały piasek i turkusowa woda sprawiają, że to idealne miejsce na leniuchowanie w słońcu. Na plaży wynajmiecie leżaki albo zjecie miejscowe dania z owoców morza. Około południa przypływają tu jednak łodzie i przyjeżdżają autobusy z jednodniowymi wycieczkami, a plaża się zapełnia. Jeśli chcecie przeżyć Playa Blanca w spokoju, przenocujcie tu w prostej chatce albo w hamaku i cieszcie się porankiem i wieczorem, kiedy tłumy już odjadą. Ceny na plaży (leżaki, jedzenie, wycieczki) zawsze ustalajcie z góry.

Park Narodowy Corales del Rosario y San Bernardo

Ten park narodowy chroni jeden z największych obszarów koralowych w Kolumbii i jest wymarzonym miejscem dla miłośników przyrody i życia morskiego. Można tu nurkować, snurkować i odkrywać nietkniętą przyrodę. To również świetne miejsce do obserwacji ptaków i zwierząt morskich.

Bioluminescencyjny plankton i nocna przygoda

Wiecie, że w okolicach Cartageny można zobaczyć bioluminescencyjny plankton? To drobne organizmy morskie, które świecą dzięki reakcji chemicznej enzymów. Kiedy poruszacie się w wodzie, pojawia się delikatne niebieskozielone światło (jakbyście mieli magiczną moc, a za każdym ruchem ciągnął się świetlisty ogon jak u komety). W Cartagenie możecie zarezerwować różne rejsy i połączyć na przykład Playa Blanca z nocną wyprawą, tak jak my. Plankton najlepiej widać w bezksiężycowe noce, przy pełni jego światło jest słabsze.

Turkusowe morze w parku narodowym Corales del Rosario koło Cartageny
Okolice Cartageny: Corales del Rosario

11. Miasteczko San Basilio de Palenque

Jeśli chcecie wyrwać się z Cartageny i ciekawi Was epoka kolonizacji Ameryki Południowej, spodoba Wam się San Basilio de Palenque. Jego przestrzeń kulturowa jest od 2005 roku na liście niematerialnego dziedzictwa UNESCO, a samo miejsce należy do najważniejszych historycznych punktów w Kolumbii.

Leży około 50 kilometrów na południowy wschód od Cartageny i było jednym z pierwszych wolnych miast dla zbiegłych afrykańskich niewolników w Ameryce. Dziś mieszkają tu ich potomkowie, więc zobaczycie kawałek Afryki w samym środku Kolumbii, razem z jej kulturą. Mieszkańcy zachowali własny język palenquero, muzykę i tradycje. Właśnie stąd pochodzą palenqueras, kobiety z misami owoców na głowie, które spotkacie w centrum Cartageny. Dojazd trwa około półtorej godziny, a najlepiej pojechać z przewodnikiem z samej społeczności, dzięki czemu pieniądze zostaną w wiosce.

12. Wyspa San Andrés, karaibski raj

San Andrés to ten kawałek Karaibów, do którego chcielibyście się teleportować, kiedy myślicie o urlopie pod palmami. Woda jest krystalicznie czysta, plaże białe, a rafy koralowe aż proszą się o nurkowanie albo snurkowanie. Ale San Andrés to nie tylko morze, to także barwna mieszanka karaibskiej kultury. Na wakacje przyjeżdżają tu bowiem Kolumbijczycy z całego kraju i to dzięki nim atmosfera jest naprawdę żywa.

W odróżnieniu od pozostałych punktów to jednak nie jest wycieczka na jeden dzień. San Andrés leży około 700 kilometrów od Cartageny, bliżej Nikaragui niż kontynentalnej Kolumbii, i dostaniecie się tam tylko samolotem (lot trwa nieco ponad godzinę). Przy podróży na wyspę płaci się obowiązkową kartę turystyczną, którą często sprzedają już linie lotnicze przy odprawie. Aktualną cenę sprawdźcie przed wylotem. Na San Andrés warto zarezerwować co najmniej 3–4 dni.

TIP: Wiecie, że w Kolumbii rosną najwyższe palmy świata, jest najlepsza kawa i mnóstwo kolibrów? Wszystko to zobaczycie w górskim miasteczku Salento, które mieni się kolorami i ma niesamowitą atmosferę.

Biała plaża i turkusowa woda na wyspie San Andrés w Kolumbii
Kolumbia: wyspa San Andrés

Jeśli zostanie czas: La Boquilla, Bazurto i muzea

La Boquilla to wioska rybacka na północ od lotniska, gdzie miejscowi rybacy przewiozą Was drewnianym czółnem przez kanały wśród namorzynów. Pieniądze trafiają tu prosto do społeczności, a Cartagena wygląda zupełnie inaczej niż na pocztówkach. Targ Bazurto jest ogromny, głośny i chaotyczny, to codzienność miejscowych. Idźcie tam przed południem i z przewodnikiem, bo w tłumie kręcą się kieszonkowcy. Kiedy będzie padać albo dopadnie Was upał, schowajcie się w Museo Naval del Caribe przy murach (statki, piraci i oblężenia miasta) albo w małym muzeum czekolady na starówce, gdzie na koniec jest degustacja. Więcej o tym, czego spróbować w Kolumbii, piszemy w artykule o kuchni kolumbijskiej.

Noclegi w Cartagenie: gdzie spać

W Cartagenie to, gdzie śpicie, ma większe znaczenie niż w wielu innych miastach. Na pierwszy pobyt polecamy zabytkowe centrum albo Getsemaní, skąd wszędzie dojdziecie pieszo. Bocagrande ma sens, jeśli chcecie nowoczesny hotel z basenem nad morzem i nie przeszkadza Wam dojazd do centrum taksówką albo półgodzinny spacer. Ceny są najwyższe w grudniu, styczniu i w Wielkanoc, wtedy warto rezerwować z wyprzedzeniem.

Zabytkowe centrum (Ciudad Amurallada i San Diego)

Nocleg w obrębie murów jest najdroższy, ale zabytki, restauracje i zachód słońca na murach macie tuż za drzwiami. Spokojniejsza jest północna część, San Diego.

  • Viajero Cartagena – Centro Hostel: tania opcja tylko dla dorosłych w San Diego. Wspólna kuchnia, bar, słoneczny taras i całodobowa recepcja, wszystkie pokoje mają klimatyzację i sejf. Do plaży Marbella jest około 800 metrów.
  • Hotel Don Pedro de Heredia: średnia półka cenowa w samym zabytkowym centrum. Basen na zewnątrz, taras na dachu z widokiem na kolonialne dachy, pokoje z drewnianymi belkami i stylowymi meblami, rano śniadanie amerykańskie.
  • Sofitel Legend Santa Clara Cartagena: luksus w budynku dawnego XVII-wiecznego klasztoru Santa Clara w San Diego. Basen na zewnątrz, duże spa z sauną i siłownią, restauracja na dziedzińcu i śniadanie, które goście bardzo chwalą.

Getsemaní

Getsemaní jest nieco tańsza niż centrum w obrębie murów, a wieczorem tętni życiem Plaza de la Trinidad. Kto chce chodzić wcześnie spać, niech wybierze pokój od strony podwórza.

  • Life is Good Cartagena Hostel: hostel przy Calle Larga z łazienkami przy pokojach, tarasem, barem i restauracją (kuchnia karaibska, włoska i peruwiańska). Śniadanie także w wersji wegetariańskiej i wegańskiej.
  • Posada La Fe: mały pensjonat przy Callejón Ancho z basenem na zewnątrz i klimatyzowanymi pokojami. Do twierdzy San Felipe i do Muzeum Złota jest stąd pieszo około 700 metrów.
  • Hotel Monterrey: hotel w kolonialnym domu naprzeciwko wieży zegarowej Torre del Reloj, czyli na styku Getsemaní i starówki. Basen, restauracja i bar na dachu, śniadanie w formie bufetu.
  • Osh Hotel Cartagena: droższy pięciogwiazdkowy hotel przy Calle de la Magdalena z basenem na zewnątrz, centrum fitness i ogrodem. Hotel może też zorganizować transfer z lotniska.

Bocagrande i El Laguito

Wysokie hotele nad morzem, centra handlowe i promenada. Na starówkę jedzie się taksówką kilka minut.

  • Hotel Dann Cartagena: duży hotel z basenem i bezpośrednim wyjściem na plażę, niektóre pokoje mają balkon z widokiem na morze. Śniadanie w formie bufetu w cenie.
  • Hyatt Regency Cartagena: nowoczesny wieżowiec kilka kroków od plaży Bocagrande. Basen na zewnątrz, bar, restauracja i bezpłatny parking.
  • Hotel Caribe by Faranda Grand: klasyczny hotel tuż przy plaży, otoczony tropikalnym ogrodem. Duży basen na zewnątrz, spa, siłownia i trzy restauracje, na miejscu można też zamówić wycieczki nurkowe.

Burzliwa historia Cartageny

Historia Cartageny zaczyna się w 1533 roku, kiedy miasto założył hiszpański konkwistador Pedro de Heredia, choć archeolodzy ustalili, że okolica była zamieszkana już tysiące lat wcześniej. Dzieje Cartageny są naprawdę burzliwe. Miasto było głównym portem handlu metalami szlachetnymi i niewolnikami, co przyciągało piratów i wszystkich, którzy chcieli uszczknąć coś z tego bogactwa. Dlatego właśnie jest tak dobrze ufortyfikowane. W 1586 roku miasto złupił angielski korsarz Francis Drake i dopiero potem zaczęto budować ciągłe mury.

Pozostałości hiszpańskich fortyfikacji i ikony takie jak twierdza Castillo San Felipe de Barajas wciąż dominują w krajobrazie i opowiadają o tym, jak ważna była kiedyś Cartagena. Największą próbą było oblężenie w 1741 roku, kiedy miasto próbowała zdobyć ogromna brytyjska flota admirała Vernona. Obrońcy pod wodzą Blasa de Lezo odparli atak. Getsemaní ogłosiła potem 11 listopada 1811 roku niepodległość od Hiszpanii i dlatego Cartagenę nazywa się „Bohaterskim Miastem”.

Handel niewolnikami w Cartagenie

Dzięki strategicznemu położeniu na Karaibach Cartagena stała się w XVI wieku głównym portem hiszpańskiego imperium kolonialnego w Ameryce Południowej. Hiszpanie potrzebowali rąk do pracy na rozległych plantacjach i w kopalniach, zwłaszcza gdy liczba rdzennych mieszkańców drastycznie spadła z powodu europejskich chorób i niewolnictwa. Dlatego zwrócili się ku Afryce jako nowemu źródłu siły roboczej.

Od przełomu XVI i XVII wieku Cartagena była jednym z niewielu portów w Ameryce Południowej, przez które Hiszpanie mogli legalnie sprowadzać afrykańskich niewolników. Tysiące ludzi przywożono statkami prosto do portu w Cartagenie, głównie z Afryki Zachodniej i Środkowej. Transportowano ich w przerażających warunkach, skutych i stłoczonych pod pokładem, gdzie musieli przetrwać kilka tygodni na otwartym morzu. Wielu zmarło w drodze z powodu chorób, niedożywienia lub złego traktowania.

Po przybyciu do Cartageny niewolników wyładowywano i prowadzono na targ niewolników, czyli Plaza de los Coches, który do dziś jest jednym z najważniejszych historycznych miejsc w mieście. Na tym placu wystawiano ich i sprzedawano jak towar.

Niewolników licytowano hiszpańskim plantatorom, właścicielom kopalń i kupcom, którzy potrzebowali siły roboczej do kopalń złota w Antioquii, na plantacjach tytoniu i do innej ciężkiej pracy fizycznej. Część trafiała też do Kościoła, gdzie wykonywała różne prace w klasztorach i budynkach kościelnych. W obronie ich praw stanął wtedy jezuita Piotr Klawer (Pedro Claver), który przez dziesięciolecia pomagał niewolnikom w porcie. Jego imię nosi kościół San Pedro Claver na starówce.

Duch przeszłości

Przeszłość handlu niewolnikami jest w Cartagenie wciąż wyczuwalna. Historyczne place i twierdze są dziś symbolem bogactwa, które powstało za cenę ogromnego cierpienia i rozlewu krwi. Kultura miasta jest jednak także przesiąknięta afrykańskim dziedzictwem, widocznym w muzyce, tańcu, kuchni i duchowości mieszkańców. Cartagena to żywy dowód historii pełnej kontrastów, w której piękno i bogactwo miasta łączą się z pamięcią o mrocznych czasach i walce o wolność i ludzką godność.

Co zrobilibyśmy inaczej

Gdybyśmy jechali do Cartageny jeszcze raz, nie próbowalibyśmy zaliczyć wszystkich dwunastu punktów w kilka dni. Wyspy, wulkan, Palenque i San Andrés to każde na cały dzień, a w tym upale po dwóch dniach wycieczek człowiek raczej się wlecze, niż czerpie z tego przyjemność. Wolelibyśmy poświęcić jeden dzień tylko starówce i Getsemaní, bez mapy i bez planu: skręcić w uliczki, gdzie nie ma sklepów z pamiątkami, i usiąść tam, gdzie siedzą miejscowi.

Dużo byśmy próbowali. Arepa de huevo z budki na rogu, świeże soki z luli albo marakui, smażona ryba z ryżem kokosowym i patacones w jakiejś małej jadłodajni w Getsemaní, gdzie nie mają menu po angielsku. Najlepsze jedzenie trafiało nam się w miejscach, o których wcześniej nigdzie nie czytaliśmy.

A wieczorem na murach zostawilibyśmy telefon w kieszeni. Nie trzeba mieć stu zdjęć każdego zachodu słońca. Wystarczy usiąść na murku, posłuchać, jak miasto pod Wami szykuje się do nocy, i nigdzie się nie spieszyć.

Cartagena Kolumbia: najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Cartagena Kolumbia: co zobaczyć?

Sama Cartagena de Indias ma piękne zabytkowe centrum i dzielnicę Getsemaní, gdzie czeka mnóstwo zabytków, takich jak Castillo San Felipe de Barajas, Plaza Santo Domingo, klasztor Santa Cruz de la Popa czy Palacio de la Inquisición. Do tego dochodzi nowoczesna dzielnica Bocagrande z wieżowcami. Piękne miejsca przyrodnicze, czyli plaże, karaibskie wyspy i las deszczowy, znajdziecie już w okolicy miasta.

Jakie są najlepsze plaże w Cartagenie w Kolumbii?

Do najładniejszych plaż w okolicy Cartageny należą Playa Blanca na wyspie Barú i plaże na archipelagu Rosario, z białym piaskiem i krystalicznie czystą wodą. W samym mieście jest plaża Bocagrande, łatwo dostępna, ale woda bywa mętna, a sprzedawców jest dużo. Spokojniejsza jest plaża Castillo Grande na południowym cyplu półwyspu.

Czy w Cartagenie w Kolumbii jest bezpiecznie?

Zabytkowe centrum, Getsemaní i Bocagrande są pełne turystów i policji, normalnie można tu chodzić także wieczorem. Cartagena należy jednak do miast z wysokim poziomem przestępczości ulicznej. Pilnujcie rzeczy, nie noście kosztowności ani oryginału paszportu, nie zostawiajcie drinka bez opieki i zamawiajcie taksówkę przez aplikację lub w hotelu, zamiast zatrzymywać ją na ulicy. Na wzgórze La Popa jedźcie taksówką, nie idźcie pieszo. Aktualne ostrzeżenia sprawdźcie na stronie polskiego MSZ (gov.pl).

Cartagena Kolumbia: kiedy jechać?

Cartagena ma ciepły tropikalny klimat przez cały rok, a najlepszy czas na wyjazd to pora sucha od grudnia do kwietnia. Najwięcej pada od września do listopada. Pamiętajcie, że od połowy grudnia do końca stycznia i w Wielkanoc ceny są najwyższe, a ludzi najwięcej, bo wakacje mają wtedy także Kolumbijczycy.

Ile dni potrzeba na Cartagenę?

Na starówkę, Getsemaní, twierdzę San Felipe i La Popę wystarczą dwa, trzy dni. Jeśli chcecie popłynąć też na wyspy Rosario, na Playa Blanca albo pojechać do błotnego wulkanu Totumo, liczcie pięć dni. San Andrés to osobna podróż samolotem, na którą warto zarezerwować dodatkowo co najmniej 3–4 dni.

Czy Polacy potrzebują wizy do Kolumbii i formularza Check-MIG?

Obywatele Polski nie potrzebują wizy na pobyt turystyczny do 90 dni, wystarczy ważny paszport. Migración Colombia wymienia wśród warunków wjazdu wypełnienie bezpłatnego formularza online Check-MIG, najwcześniej 72 godziny i najpóźniej godzinę przed odlotem. Mogą Was też poprosić o bilet na dalszą podróż z Kolumbii.

Jak dostać się z lotniska do centrum Cartageny?

Lotnisko Rafael Núñez leży tylko 10–15 minut samochodem od starówki. Za oficjalną taksówkę płacicie przy okienku w hali przylotów i dostajecie bilecik z ceną zależną od strefy. Do centrum i Getsemaní wychodzi to orientacyjnie 16 000–20 000 COP (ok. 19–23 zł), wieczorem i w święta obowiązuje dopłata.

Potřebujete pomoct s cestováním?

  • Ubytování 🏨
    Vyberte si to nejlepší ubytování, ať už jste kdekoliv, přes Booking.com.
  • Půjčení auta 🚗
    Auto si snadno najdete přes Booking.com, kde máte často slevu díky ubytování, nebo Rentalcars.com, kde porovnáte nabídky většiny půjčoven.
  • Zážitky 🎟️
    Přes GetYourGuide.com si vyberete z nejrůznějších výletů i zážitků po celém světě, navíc se zrušením zdarma do 24 h předem.
← Powrót do artykułów

Kde se můžeme potkat