Albania · 26.10.2026

Dolina Valbony: szlaki, dojazd i noclegi w Alpach Albańskich

Aktualizacja 26.10.2026

Dolina Valbony to druga połowa Alp Albańskich i pod wieloma względami ta przyjemniejsza. Theth jest ciasną wioską w skalnym kotle, a Valbona szeroką, jasną doliną pasterską: białe kamieniste koryto rzeki, stogi siana na łąkach i pensjonaty rozrzucone wzdłuż drogi aż do ostatniej osady, za którą asfalt już się kończy.

Większość ludzi traktuje Valbonę jako jeden etap znanej pętli: przyjeżdża, nocuje i rano rusza przez przełęcz do Theth. Naszym zdaniem to szkoda. Dolina Valbony ma boczne doliny, do których przez cały dzień nie zagląda nikt poza pasterzami, i można tu zostać trzy dni, a wciąż mieć dokąd iść.

Dolina Valbony w Alpach Albańskich: szerokie dno doliny i kamieniste koryto rzeki pod stromymi zboczami
Dolina Valbony: szlaki, dojazd i noclegi w Alpach Albańskich
W porównaniu z Theth dolina Valbony jest szersza i jaśniejsza. Rzeka rozlewa się po żwirowym korycie, które przez większą część roku jest w dużej mierze suche. Fot. Alexkom000, Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Dolina Valbony w skrócie

  • Gdzie to jest. Północno-wschodnia Albania, obwód Kukës, okręg Tropojë. Dolina ma około 30 kilometrów długości, a główna wieś Valbonë leży mniej więcej tysiąc metrów nad poziomem morza.
  • Park Narodowy Doliny Valbony (Lugina e Valbonës) powstał w 1996 roku i miał 80 km². W styczniu 2022 roku połączono go z parkiem Theth i rezerwatem Gashi w Park Narodowy Alp Albańskich o powierzchni około 828 km².
  • Najwyższy szczyt nad doliną to Maja e Jezercës (2694 m), najwyższy wierzchołek całych Alp Dynarskich.
  • Jak dojechać. Klasycznie promem przez jezioro Komani do Fierzë, a stamtąd busem, albo drogą przez Bajram Curri, ewentualnie przez Kosowo.
  • W dolinie nie ma bankomatu. Najbliższy jest w Bajram Curri, więc gotówkę w lekach trzeba mieć ze sobą.
  • Śpi się w rodzinnych pensjonatach z obiadokolacją i śniadaniem, za mniej więcej 2500–4000 leków (ok. 110–180 zł) za osobę i noc.
  • Najbardziej znany szlak to przejście przez przełęcz Valbona do Theth, 6–8 godzin. Ale jest tu też mnóstwo pętli, które wracają do tego samego pensjonatu.
  • Naszym zdaniem Valbona to lepszy wybór niż Theth dla kogoś, kto szuka gór i spokoju i nie potrzebuje mieć obok siebie kościółka jak z pocztówki.

Czym jest dolina Valbony i jak jest zbudowana

Dolinę wyżłobił lodowiec i dobrze to widać: ma płaskie dno i strome zbocza, czyli klasyczny kształt litery U. Płynie nią rzeka Valbona, największy ciek Alp Albańskich, który bierze początek z krasowych źródeł pod Maja e Jezercës. Ciekawostką jest to, że przez dużą część roku woda płynie tylko fragmentem koryta albo pod powierzchnią żwiru, więc zamiast rwącej rzeki zobaczą Państwo szerokie, białe koryto. Po wiosennych roztopach wygląda to jednak zupełnie inaczej.

Ochronę doliny rząd wprowadził w 1996 roku, tworząc park narodowy Lugina e Valbonës o powierzchni 80 kilometrów kwadratowych. Od 26 stycznia 2022 roku jest on częścią większej całości, Parku Narodowego Alp Albańskich, który połączył Valbonę, Theth i ściśle chroniony rezerwat Gashi. Dla odwiedzających w praktyce nic się nie zmieniło: wstęp jest bezpłatny, oznakowanie zostało, a pensjonaty działają dalej.

Lasy pokrywają mniej więcej dziewięć dziesiątych powierzchni parku. Dominują buk, sosna i dąb, a to jeden z niewielu obszarów Albanii, gdzie rośnie też świerk pospolity. Żyją tu niedźwiedź brunatny, wilk, ryś, sarna, kozica i koza bezoarowa. Rzeka Gashi we wschodniej części parku należy do obszaru lasów pierwotnych wpisanych na listę UNESCO.

W dolinie są cztery osady: Dragobi najniżej, przy wjeździe, Valbonë jako główna wieś pośrodku, Rrogam (pisane też Rragam) jako ostatnia wioska na górze i Çerem na uboczu, w bocznej dolinie. Mieszka tu w sumie zaledwie kilkaset osób, a większość utrzymuje się albo z bydła, albo z turystów.

Jak dojechać do doliny Valbony

Szybkiej drogi nie ma i to część całej przygody. Są trzy warianty, a różnią się głównie tym, ile w nich przeżycia, a ile samego przejazdu.

Z Polski najwygodniej polecieć do Tirany. W sezonie bezpośrednie loty do stolicy Albanii startują z kilku polskich lotnisk, m.in. z Warszawy, Katowic i Krakowa; rozkłady zmieniają się z sezonu na sezon, więc aktualne połączenia warto sprawdzić u przewoźników. Z Tirany jedzie się do Szkodry, która jest najlepszą bazą przed drogą w góry. Kto jedzie samochodem przez Bałkany, dociera do Szkodry od strony Czarnogóry, a do doliny może też wjechać od strony Kosowa (wariant 3).

1. Przez jezioro Komani (klasyka). Rano furgonetką ze Szkodry do przystani Koman, o dziewiątej promem przez dwie i pół godziny wąwozem do Fierzë, a stamtąd busem w górę do Valbony. Busy czekają bezpośrednio na przystani i odjeżdżają o 12.00 i o 16.00, za mniej więcej 8 € (ok. 35 zł). Cała podróż zajmuje dzień, ale to najpiękniejszy transport w Albanii. Szczegóły dotyczące łodzi, cen i godzin opisaliśmy w artykule o jeziorze Komani.

2. Drogą przez Bajram Curri. Bajram Curri to miasto powiatowe oddalone od Valbony o jakieś 25–30 kilometrów i zarazem najbliższe miejsce z bankomatem. Bus do doliny odjeżdża stąd zwykle o 14.30, a z powrotem z Valbony o 7.00 rano. Do tego można zamówić taksówkę. Ten wariant omija prom, więc sprawdza się raczej w drodze powrotnej albo wtedy, gdy godziny łodzi nie pasują. To jednak jedyne połączenie w ciągu dnia, dlatego warto poprosić gospodarzy o potwierdzenie dzień wcześniej.

3. Z Tirany przez Kukës i Kosowo. Najszybsza droga prowadzi autostradą na Kukës, przez kosowską Gjakovę i przejście graniczne Qafa e Morinës. Kto nie chce jechać przez Kosowo, może w Kukës skręcić na wąską drogę przez Krumë: jest krótsza, ale jedzie się nią dłużej. Proszę zabrać dokumenty, bo granicę przekracza się dwa razy. Bez samochodu można tędy pojechać autobusem: kursuje mniej więcej pięć razy dziennie, kosztuje około 1000 leków (ok. 45 zł), a podróż trwa nieco ponad cztery godziny. Między Gjakovą a Bajram Curri łączą się z nim lokalne busy.

Własnym samochodem. Auto da się przewieźć przez jezioro Komani, ale płaci się według jego powierzchni, a latem miejsc jest niewiele. W Valbonie samochód będzie przede wszystkim stał, bo asfalt i kursowy bus kończą się przy górskim hotelu Fusha e Gjesë, a dalej do Rrogamu prowadzi już tylko droga dla aut terenowych. Jeśli pójdą Państwo przez przełęcz do Theth, wylądują Państwo zupełnie gdzie indziej. Naszym zdaniem auto ma sens tylko wtedy, gdy jadą Państwo dalej do Kosowa.

Jedna łódź dziennie to jedna próba dziennie. Na trasie Szkodra – Koman – Fierzë – Valbonë nie ma połączenia zapasowego. Kto spóźni się na poranną furgonetkę, traci cały dzień. Dlatego ostatnią noc przed wyjazdem w góry rezerwujemy w Szkodrze, nie w Tiranie, bo z Tirany wyjeżdża się o wpół do szóstej rano i nikt nie jest z tego zadowolony.

Valbona: atrakcje i co zobaczyć w dolinie

Główną atrakcją jest sama dolina, ale kilka konkretnych miejsc wartych jest nadłożenia drogi.

  • Kanion Shoshan (Kanioni i Shoshanit) to pierwsze, co zobaczą Państwo, wjeżdżając od strony Bajram Curri. Głęboko wcięty wąwóz z turkusową wodą, a od parkingu przy moście można zejść aż do rzeki. W upalne lato to najlepsze miejsce do kąpieli w całej okolicy.
  • Jezioro Xhema (Liqeni i Xhemës) leży około trzech kilometrów od wsi Valbonë w dół rzeki, w lesie między głazami. Jest małe, ale ma nietypowy zielononiebieski kolor. Po drodze mija się stary młyn, do którego prowadzi wąska kładka nad rzeką, a kawałek powyżej jest przyjemne miejsce do kąpieli.
  • Wodospad Valbona (Ujëvara e Valbonës) znajduje się tuż za osadą Rrogam, czyli na samej górze doliny. Od końca asfaltu to nieco ponad trzy kilometry ścieżką, która prowadzi głównie wyschniętym korytem rzeki.
  • Jaskinia Dragobi (Shpella e Dragobisë) po południowej stronie doliny ma dla Albańczyków przede wszystkim znaczenie symboliczne. W 1925 roku ukrył się w niej Bajram Curri, były dowódca armii albańskiej, i zamiast dać się pojmać, odebrał sobie życie. Miasto poniżej doliny nosi jego imię.
  • Çerem i Kukaj to górskie osady w bocznych dolinach, do których dotrą Państwo pieszo albo autem terenowym. Obie są świetnym punktem wyjścia na całodniowe wędrówki i w obu jest pensjonat, w którym można przenocować, jeśli chcą Państwo być naprawdę daleko od wszystkiego.
  • Wężowe Łąki (Livadhet e Gjarpërit) to pastwiska na tarasie na wysokości około 1200 metrów, skąd widać dolinę na całej długości. Prowadzi tu sześciokilometrowa droga tylko dla aut terenowych, a właściciele tutejszego pensjonatu zwykle odbierają gości za opłatą z dołu, spod szosy. Luksusów proszę się nie spodziewać, za to gościnności, jedzenia z własnego gospodarstwa i ciszy. Kto nie ma ochoty chodzić, może wypożyczyć tu konia i pojeździć po okolicznych pastwiskach.
Kanion rzeki Valbona przy Shoshanie z turkusową wodą między jasnymi wapiennymi ścianami
Kanion Shoshan przy wjeździe do doliny. Od mostu można zejść do rzeki, która tworzy tu naturalne baseny do kąpieli. Fot. Planeti, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Szlaki w dolinie Valbony: co wybrać według sił

To główny powód, dla którego w Valbonie warto zostać dłużej niż jedną noc. W przeciwieństwie do przejścia do Theth te trasy są pętlami albo prowadzą tam i z powrotem, więc wieczorem wracają Państwo do tego samego pensjonatu i nie trzeba martwić się bagażem.

TrasaDługość i czasPrzewyższenieTrudność
Do punktu widokowego nad Kukajem i do starego młynaok. 9 km, 4 hok. 675 młatwa
Pętla na Wężowe Łąkiok. 10 km, 4 hok. 540 młatwa
Jeziora Dash i Sylbicaok. 9 km, 4 hok. 440 młatwa
Z Valbony do Çeremu, ewentualnie z wejściem na Kollatę (2556 m)ok. 12 km, 7 hok. 1200 mśrednio trudna
Z Çeremu do pasterskiej osady Dobërdolok. 16 km, 6 hok. 1100 mśrednio trudna
Wejście na Maja e Rositok. 18 km, 10 hok. 1590 mtrudna
Wejście na Maja e Jezercës (2694 m)ok. 21 km, 12 hok. 1700 mbardzo trudna

Liczby są orientacyjne i pochodzą z bazy tras dla Alp Albańskich. W rzeczywistości różnią się w zależności od tego, gdzie dokładnie Państwo zaczną, bo droga dnem doliny jest długa i spory jej kawałek można podjechać.

Valbona jest też jednym z etapów długodystansowego szlaku Peaks of the Balkans, pętli przez Albanię, Kosowo i Czarnogórę. Przechodzi się go mniej więcej w dziesięć dni, a na odcinki transgraniczne potrzebne jest pozwolenie, które załatwia się z wyprzedzeniem. Jeśli planują Państwo wędrówki wyłącznie po albańskiej stronie, pozwolenie nie jest potrzebne.

W Valbonie najbardziej zaskoczyło nas, jak szybko można tu zniknąć. Wystarczy wejść w boczną dolinę i po godzinie nie spotyka się nikogo. Na głównej drodze między Valboną a Rrogamem w sierpniu jest spory ruch, ale sto metrów wyżej jest już tylko cisza i stado. Kto chce gór bez ludzi i nie zamierza wspinać się na dwa i pół tysiąca metrów, ma tu łatwiej niż w Theth.

Szlak Valbona – Theth: co przemyśleć jeszcze w Valbonie

Przez przełęcz Valbona (Qafa e Valbonës) prowadzi jedyne bezpośrednie połączenie z doliną Theth, bo drogi między dolinami nie ma. To około 15 kilometrów, sześć do ośmiu godzin marszu, a przełęcz leży na wysokości około 1795 metrów.

Od strony Valbony podejście jest łagodniejsze, bo dno doliny leży wyżej, więc do pokonania jest około 800 metrów przewyższenia zamiast tysiąca. Oznakowana ścieżka zaczyna się jednak dopiero na górze przy Rrogamie, dlatego zwykle bierze się poranny dżip na start szlaku, żeby nie stracić dwóch godzin na marsz drogą przez dolinę. Umawia się go wieczorem dzień wcześniej i kosztuje około 25 € (ok. 110 zł) za samochód. Pensjonaty standardowo organizują też przewóz bagażu do Theth, więc idzie się tylko z plecakiem dziennym.

Opis trasy krok po kroku, oznakowanie, wybór kierunku, sezon i logistykę znajdą Państwo w artykule o Parku Narodowym Theth.

Valbona: noclegi i gdzie spać w dolinie

Noclegi w dolinie to praktycznie wyłącznie rodzinne pensjonaty (bujtina), rozciągnięte wzdłuż drogi od wsi Valbonë w górę do Rrogamu. Pokoje są proste, zwykle wyłożone drewnem, a model prawie zawsze ten sam: łóżko, domowa kolacja i śniadanie. Gotuje się z tego, co jest pod ręką, więc na stole lądują górski ser, świeży chleb, warzywa z ogrodu i duszone mięso. Trzeba liczyć mniej więcej 2500–4000 leków (ok. 110–180 zł) za osobę i noc, w lipcu i sierpniu raczej górną granicę.

Jak wybierać. Położenie w dolinie decyduje o całym pobycie bardziej niż wyposażenie pokoju.

  • Wieś Valbonë to centrum wydarzeń. Najwięcej możliwości, restauracje, szkoła, autobus. Dobry wybór, jeśli wieczorem chcą Państwo mieć dokąd pójść i nie chcą kombinować z transportem.
  • Rrogam na górze to ostatnia osada przed podejściem na przełęcz. Jeśli rano ruszają Państwo na przejście, oszczędza to dwie godziny marszu drogą przez dolinę. Oferta jest jednak minimalna, a wieczorem nie ma tam nic poza górami.
  • Dragobi na dole, przy wjeździe do doliny, to spokojniejsza i bardziej hotelowa opcja. Sprawdzi się, jeśli przyjeżdżają Państwo samochodem i nie chcą jechać wyżej.
  • Çerem i Kukaj są dla tych, którzy chcą być naprawdę na odludziu. Dociera się tam pieszo albo autem terenowym i to bardziej przeżycie niż zwykły nocleg.

O co pytać przy rezerwacji. Czy przygotują wczesne śniadanie przed wyjściem na przełęcz, prowiant na drogę, przewóz bagażu do Theth i dżipa na start szlaku. Pensjonaty załatwiają to wszystko na co dzień, ale trzeba to ustalić z wyprzedzeniem, a nie o siódmej rano. I proszę zapytać o płatność: większość przyjmuje tylko gotówkę.

Kilka konkretnych miejsc w dolinie: Hostel & Camping Rilindja to najstarsza baza turystyczna w dolinie, a jego restauracja jest tradycyjnym miejscem spotkań przed przejściem i po nim. Bujtina Albjoni należy do najlepiej ocenianych rodzinnych pensjonatów we wsi. Oda N’Bjeshkë to coś pomiędzy bujtiną a małym hotelem, z dużym ogrodem i zadaszonym tarasem restauracji. Całą ofertę w przejrzystej formie znajdą Państwo w zestawieniu noclegi w Valbonie.

Kto przypływa promem i nie zdąży na ostatni bus, szuka noclegu w Szkodrze i jedzie dopiero następnego dnia. Kto po przejściu rusza dalej, potrzebuje noclegu w Theth.

W dolinie nie ma bankomatu. Najbliższy jest w Bajram Curri, czyli 25 kilometrów i jeden bus stąd. Gotówkę w lekach proszę wypłacić w Szkodrze albo w Tiranie i doliczyć rezerwę na dodatkowy dzień. I warto mieć drobne, bo rozmienienie dużego banknotu w górach to problem.

Valbona: pogoda i kiedy jechać do doliny

Pewny sezon trwa od czerwca do września, a w zależności od śniegu także w maju i październiku. Klimat jest tu ciekawy, bo łączy wpływy śródziemnomorskie i kontynentalne: lata są gorące i suche, zimy zimne i wyjątkowo obfite w opady. Śnieg zaczyna padać w wyższych partiach w październiku lub listopadzie i leży do marca albo kwietnia, przy czym wysoko w górach osiąga grubość kilku metrów i utrzymuje się od dwóch do pięciu miesięcy.

Czerwiec to najwięcej wody w rzece, kwitnące łąki i świeżo otwarta przełęcz. Lipiec i sierpień są najcieplejsze i najpewniejsze, ale w dolinie jest wtedy upalnie, a na głównej drodze tłoczno. Wrzesień to nasz typ: spokój, czyste powietrze, kolory. Październik to już loteria, pensjonaty stopniowo się zamykają, a na przełęczy może leżeć śnieg.

Przejście do Theth proszę planować wyłącznie w letnim oknie. Od listopada do końca maja przełęcz jest zasypana śniegiem i dla zwykłego turysty niebezpieczna.

Co zrobilibyśmy inaczej

Za pierwszym razem przenocowaliśmy w Valbonie jedną noc i rano ruszyliśmy przez przełęcz. Ze słynnej doliny zobaczyliśmy drogę od busa do pensjonatu i drogę od pensjonatu na szlak. Z perspektywy czasu to najgorszy możliwy wariant: dwanaście godzin w podróży po to, żeby odpocząć dziewięć godzin po ciemku.

Gdybyśmy planowali to jeszcze raz, dalibyśmy Valbonie dwa pełne dni. Pierwszy na coś łatwego, na przykład nad jezioro Xhema i do starego młyna albo po prostu w górę wzdłuż rzeki, dopóki się chce. Drugi na boczne doliny, bo właśnie tam Valbona jest najlepsza. I dopiero trzeciego ranka poszlibyśmy przez przełęcz, z wypoczętymi nogami i bez poczucia, że przejście to jedyny powód, dla którego tu jesteśmy.

Mniej byśmy też planowali. Najlepsze jedzenie mieliśmy tu w knajpie, której nikt nie polecał: grillowane mięso i ser od sąsiada. A najlepsze pół godziny spędziliśmy na kamieniu w korycie rzeki, gdzie po prostu siedzieliśmy, bo było gorąco i nigdzie nam się nie chciało iść. Ani jedno, ani drugie nie zmieściłoby się w planie wyjazdu.

I nie trzeba zobaczyć wszystkiego. Maja e Jezercës to najwyższa góra Alp Dynarskich i kusi, żeby ją odhaczyć, ale to dwunastogodzinny dzień, po którym przez kolejne dwa nic się już nie da zrobić. Jeśli mają Państwo w dolinie trzy dni, trzy spokojne wycieczki dadzą więcej niż jedna bohaterska. Góry tutaj nigdzie nie uciekną.

Najczęstsze pytania o dolinę Valbony

Jak dojechać do doliny Valbony?
Klasycznie promem przez jezioro Komani: rano furgonetką ze Szkodry na przystań Koman, o 9.00 łodzią do Fierzë, a stamtąd busem o 12.00 lub 16.00 do Valbony za mniej więcej 8 € (ok. 35 zł). Druga możliwość to droga przez Bajram Curri, trzecia z Tirany przez Kukës i kosowską Gjakovę. Cała podróż ze Szkodry zajmuje dzień. Z Polski najprościej dolecieć do Tirany i stamtąd dojechać do Szkodry.

Ile kosztuje nocleg w Valbonie?
Rodzinny pensjonat z obiadokolacją i śniadaniem to mniej więcej 2500–4000 leków (ok. 110–180 zł) za osobę i noc, w lipcu i sierpniu bliżej górnej granicy. W cenie jest łóżko, domowa kolacja i śniadanie. Płaci się gotówką, w dolinie nie ma bankomatu, a najbliższy jest w Bajram Curri. Ceny sprawdzone na 13 września 2026 roku.

Valbona czy Theth: co wybrać?
Zależy, czego Państwo szukają. Valbona jest szersza, jaśniejsza i spokojniejsza, ma też więcej bocznych dolin, w których przez cały dzień można być samemu. Theth ma bardziej wiejski klimat i słynne cele, takie jak kościół, wieża krwawej zemsty, wodospad Grunas i Błękitne Oko. Kto chce przede wszystkim chodzić i mieć spokój, będzie naszym zdaniem bardziej zadowolony w Valbonie. Najlepiej zobaczyć obie doliny i połączyć je przejściem przez przełęcz.

Ile trwa szlak z Valbony do Theth?
Około 15 kilometrów i sześć do ośmiu godzin, przełęcz Qafa e Valbonës leży na wysokości około 1795 metrów. Od strony Valbony podejście jest łagodniejsze, około 800 metrów, bo dno doliny leży wyżej. Oznakowana ścieżka zaczyna się dopiero przy osadzie Rrogam, dlatego zwykle bierze się poranny dżip na start szlaku za około 25 € (ok. 110 zł) za samochód. Chodzi się tylko latem, mniej więcej od czerwca do września.

Czy wstęp do Parku Narodowego Doliny Valbony jest płatny?
Nie. Nie ma biletów wstępu ani opłat drogowych, a na szlaki po albańskiej stronie nie potrzeba pozwolenia. Pozwolenie dotyczy tylko transgranicznych odcinków szlaku Peaks of the Balkans do Kosowa i Czarnogóry. Pensjonaty pobierają niewielką opłatę gminną w gotówce.

Czy do Valbony można dojechać samochodem?
Tak, drogą przez Bajram Curri albo promem przez jezioro Komani, gdzie za auto płaci się według jego powierzchni, a latem miejsc jest niewiele. W dolinie samochód będzie jednak głównie stał: asfalt kończy się przy ostatnim górskim hotelu, dalej prowadzi droga dla aut terenowych, a po okolicy chodzi się pieszo. Jeśli pójdą Państwo przez przełęcz do Theth, skończą Państwo wędrówkę gdzie indziej, niż zaparkowali.

Jakie szlaki prowadzą z Valbony oprócz przejścia do Theth?
Od łatwych po bardzo trudne. Łatwe to spacer nad jezioro Xhema i do starego młyna, pętla na Wężowe Łąki albo jeziora Dash i Sylbica, każda trasa około czterech godzin. Średnio trudna jest droga do Çeremu i dalej do pasterskiej osady Dobërdol. Trudne są wejścia na Maja e Rosit i na Maja e Jezercës (2694 m), najwyższą górę Alp Dynarskich, gdzie trzeba liczyć cały dzień i ponad 1500 metrów przewyższenia.

Dokąd dalej

Potřebujete pomoct s cestováním?

  • Ubytování 🏨
    Vyberte si to nejlepší ubytování, ať už jste kdekoliv, přes Booking.com.
  • Půjčení auta 🚗
    Auto si snadno najdete přes Booking.com, kde máte často slevu díky ubytování, nebo Rentalcars.com, kde porovnáte nabídky většiny půjčoven.
  • Zážitky 🎟️
    Přes GetYourGuide.com si vyberete z nejrůznějších výletů i zážitků po celém světě, navíc se zrušením zdarma do 24 h předem.
← Powrót do artykułów

Kde se můžeme potkat