Podróże na święta · 15.10.2026

Jarmark bożonarodzeniowy Katowice 2026: terminy, noclegi, plan

Aktualizacja 22.10.2026

Jarmark bożonarodzeniowy Katowice to nie Kraków ani Wrocław: nie ma tu gotyckiego ratusza ani renesansowych kamienic z podcieniami. Katowice to górnicze miasto z XIX wieku i jarmark na Rynku wcale tego nie ukrywa. Stragany stoją między Teatrem Śląskim, modernistycznymi domami towarowymi i torami tramwajowymi, nad nimi kręci się 33-metrowy diabelski młyn, a pośrodku świeci wielka choinka. Nas bawi właśnie ten kontrast, a do tego dojazd: z Krakowa jedziecie autem niecałą godzinę, z Wrocławia około dwóch. Jarmark na katowickim Rynku rusza w piątek 20 listopada 2026 i według organizatora potrwa aż do niedzieli 10 stycznia 2027, wstęp jest bezpłatny. Poniżej znajdziecie, gdzie przenocować, plan na długi weekend, terminy i program, co zjeść, dojazd razem z nową strefą czystego transportu i 10 pomysłów, co robić w Katowicach i okolicy zimą, kiedy przy straganach zacznie Wam marznąć nos.

Jarmark bożonarodzeniowy Katowice: rozświetlona choinka, diabelski młyn i drewniane stragany na Rynku wieczorem
Choinka i diabelski młyn na katowickim Rynku, styczeń 2023. Fot. Abraham, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Jarmark bożonarodzeniowy Katowice w skrócie

  • Termin 2026: od piątku 20.11.2026 do niedzieli 10.01.2027 według organizatora, firmy Jarmarki Śląskie.
  • Gdzie: Rynek w centrum Katowic, kilka minut pieszo od dworca głównego. Na jeden grudniowy weekend, w 2026 roku od 11 do 13 grudnia, dochodzi do tego Jarmark na Nikiszu w górniczej dzielnicy Nikiszowiec.
  • Godziny otwarcia: na 2026 rok jeszcze nieopublikowane, uzupełnimy je tutaj, gdy tylko się pojawią.
  • Wstęp: bezpłatny, płacicie tylko za atrakcje, jedzenie i picie.
  • Atrakcje: diabelski młyn Mega Młyn (33 m), elektryczna kolejka, wiktoriańska karuzela ze śląskimi motywami, ponad 100 straganów, w weekendy muzyka i taniec.
  • Lodowisko: w zapowiedzi organizatora na 2026 rok na razie go brak. Pewne jest kryte lodowisko w Spodku, dziesięć minut pieszo od Rynku (więcej w zimowych pomysłach).
  • Płatność: na większości straganów kartą, na drobne zakupy i kaucję za kubek przydaje się gotówka w złotówkach.
  • Gdzie spać: w centrum między dworcem a Rynkiem, skąd wszędzie dojdziecie pieszo. Polecane hotele znajdziecie zaraz niżej.
  • Dla kogo: z Górnego Śląska i Krakowa spokojnie na jeden dzień, z Wrocławia, Łodzi czy Warszawy na długi weekend z noclegiem. Plan od piątku do niedzieli też jest niżej.

Noclegi na jarmark bożonarodzeniowy w Katowicach

Z Krakowa czy Gliwic do Katowic da się wpaść na kilka godzin i sporo osób tak robi. My i tak zostalibyśmy na noc. Rynek jest najładniejszy po zmroku, kiedy świecą choinka, młyn i girlandy nad straganami, a to dokładnie ten moment, w którym musielibyście ustalać, kto po dwóch grzańcach prowadzi do domu. Z hotelem w centrum macie piątkowy wieczór na jarmarku bez pośpiechu, w sobotę zdążycie do muzeum albo na wycieczkę w okolice, a w niedzielę przed południem obejdziecie stragany, zanim na Rynek zjedzie pół Śląska. Hotele w Katowicach bywają tańsze niż w Krakowie czy we Wrocławiu, więc długi weekend wychodzi tu taniej, niż można by się spodziewać.

Najlepiej nocować w centrum, między dworcem głównym, ulicą Dworcową a Rynkiem. Wszystko macie wtedy w promieniu dziesięciu minut pieszo: jarmark, deptak na Mariackiej z barami i Strefę Kultury ze Spodkiem i Muzeum Śląskim. Hotele poniżej wybraliśmy na Bookingu według lokalizacji i ocen gości (stan na październik 2026), w różnych przedziałach cenowych:

  • Hotel Monopol (Dworcowa 5): pięciogwiazdkowy hotel z pokojami w stylu art déco, 350 metrów od dworca i kilka minut od Rynku. Dla par, które chcą sobie zrobić prezent na weekend. Plus: basen, sauna sucha i parowa, w których po wieczorze na mrozie rozgrzejecie się bez dopłaty.
  • Hotel Diament Plaza Katowice (Dworcowa 9–11): czterogwiazdkowy hotel przy tej samej ulicy, 300 metrów od dworca. Dla tych, którzy przyjeżdżają pociągiem i chcą mieć jarmark za rogiem. Plus: hotelowa restauracja z kuchnią śląską i garaż podziemny, ocena gości 9,3.
  • Mercure Katowice Centrum (Młyńska 6): czterogwiazdkowy hotel w centrum, 450 metrów od dworca. Dla tych, którzy wolą sprawdzony sieciowy standard z własnym parkingiem. Plus: goście chwalą go przede wszystkim za lokalizację (9,8 na 10) i śniadania.
  • Novotel Katowice Centrum (al. Roździeńskiego 16): 700 metrów od centrum i od Spodka, czyli w pół drogi między Rynkiem a Strefą Kultury. Dla rodzin z dziećmi. Plus: kryty basen z jacuzzi i pokoje rodzinne.
  • B&B HOTEL Katowice Centrum (Sokolska 4): tańsza opcja 500 metrów od dworca. Dla tych, którzy w hotelu chcą głównie się wyspać, a resztę dnia spędzić na mieście. Plus: recepcja całodobowa i śniadania w formie bufetu.

💡 Rezerwujcie z wyprzedzeniem i z bezpłatnym anulowaniem. Najszybciej znikają pokoje na weekend otwarcia (20–22.11), pierwszy weekend adwentu (27–29.11) i weekend z Barbórką i Mikołajkami (4–6.12). Więcej hoteli i apartamentów z aktualnymi cenami znajdziecie w ofercie noclegów w Katowicach. Jeśli jedziecie autem, sprawdźcie wcześniej parking przy hotelu: Rynek i okoliczne deptaki leżą w nowej strefie czystego transportu (więcej w części o dojeździe).

Jarmark w Katowicach na długi weekend

Powiedzmy to uczciwie. Z Gliwic, Bytomia, Sosnowca czy Krakowa Katowice to idealna wycieczka na jeden dzień: rano wyjeżdżacie, po południu Nikiszowiec albo muzeum, wieczorem Rynek, przed północą jesteście w domu. Z Wrocławia to autem około dwóch godzin w jedną stronę, z Łodzi dwie i ćwierć, a z Warszawy ponad trzy, więc przy wypadzie na jeden dzień spędzilibyście na jarmarku kilka godzin, a resztę za kierownicą. Stamtąd my jechalibyśmy na dwie noce. Tak rozplanowalibyśmy weekend:

  • Piątek: przyjazd po południu, zameldowanie w centrum i od razu na Rynek. Wieczorem grzaniec, przejażdżka diabelskim młynem nad rozświetlonym placem i kolacja w którymś z lokali przy Rynku. Kto ma jeszcze siłę, kończy dzień w barach na Mariackiej.
  • Sobota: przed południem Muzeum Śląskie pod ziemią na terenie dawnej kopalni i spacer po Strefie Kultury obok Spodka, gdzie można pojeździć na łyżwach. Po południu autobusem miejskim na Nikiszowiec, a w weekend jarmarku zostańcie tam do zmroku. Wieczorem z powrotem na Rynek, gdzie w weekendy jest program na scenie.
  • Niedziela: albo wycieczka w okolice (Kopalnia Guido w Zabrzu, Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach albo Planetarium w Chorzowie), albo przedpołudniowy jarmark bez tłumów i po południu droga do domu. Do Wrocławia jedziecie autostradą A4 około dwóch godzin.

Przy dłuższym wyjeździe weekend łatwo połączyć z Krakowem, do którego z Katowic jedzie się pociągiem około godziny. Jarmark na krakowskim Rynku Głównym rusza w tym roku tydzień później, 27 listopada, i opisujemy go szczegółowo w artykule jarmark bożonarodzeniowy w Krakowie. Najwięcej programu w obu miastach jest w adwentowe weekendy, a ponieważ katowicki jarmark działa aż do 10 stycznia, można się wybrać także między świętami.

Dlaczego warto pojechać na jarmark do Katowic

Po pierwsze dlatego, że jest blisko. Dla całej konurbacji śląskiej, Krakowa i Opola to najbliższy duży jarmark, a dojazd prowadzi prawie w całości autostradą albo bezpośrednim pociągiem. Po drugie ze względu na długość sezonu: wiele jarmarków zwija się przed Wigilią, a na katowickim Rynku grzańca napijecie się także między świętami i jeszcze w pierwszy weekend stycznia. Po trzecie dla tego, co Katowice mają poza adwentem. W jeden weekend zmieścicie jarmark, podziemne muzeum na terenie dawnej kopalni, górnicze osiedle z czerwonej cegły i koncert w nowoczesnej sali Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia (NOSPR).

Nie nastawiajcie się na romantyczny średniowieczny rynek. Katowicki Rynek po dużej przebudowie zakończonej w 2016 roku wygląda nowocześnie: kawiarnie, tory tramwajowe, domy towarowe z lat sześćdziesiątych. Jarmark stawia więc bardziej na atrakcje niż na dekoracje. Dla rodzin z dziećmi to akurat zaleta: młyn, kolejka, karuzela i figurki w podświetlanych domkach są w jednym miejscu. Kto szuka starego śląskiego klimatu, znajdzie go na Nikiszowcu.

Jak dojechać na jarmark do Katowic

Autem. Z Krakowa to autostradą A4 około 80 kilometrów i niecała godzina jazdy, pamiętajcie tylko o opłacie na płatnym odcinku A4 Kraków–Katowice. Z Wrocławia jedziecie A4 około 200 kilometrów, mniej więcej dwie godziny, z Łodzi około 210 kilometrów i dwie godziny z kwadransem, z Warszawy niecałe 330 kilometrów i nieco ponad trzy godziny, z Opola około 115 kilometrów. Odcinki autostrad zarządzane przez państwo są dla samochodów osobowych bezpłatne. Czasy podajemy orientacyjnie, w adwentowe soboty wjazd do centrum potrafi się korkować.

Uwaga na strefę czystego transportu. Od 29 czerwca 2026 w centrum Katowic obowiązuje Strefa Czystego Transportu (SCT). Należą do niej Rynek i okoliczne deptaki (Stawowa, Dworcowa, Staromiejska, Mariacka), a granicę wyznaczają ulice Piotra Skargi, Moniuszki, Pańki, Dudy-Gracza, Warszawska, Francuska, Tylna Mariacka, Dworcowa i Słowackiego, które same do strefy nie należą. Auta spoza Katowic i Metropolii GZM muszą spełnić takie warunki: benzyna maksymalnie 27 lat i jednocześnie norma Euro 3 albo rok produkcji 2000 lub nowszy, diesel maksymalnie 18 lat i jednocześnie Euro 5 albo rok produkcji 2009 lub nowszy. Według mediów za wjazd się nie płaci i nie trzeba ani naklejki, ani rejestracji. Kto ma starszego diesla, niech zaparkuje poza strefą i dojdzie do centrum pieszo.

Gdzie zaparkować. Najbliżej Rynku są podziemne garaże Galerii Katowickiej przy dworcu (ul. 3 Maja 30) i parking przy Spodku (Korfantego 35). Do Muzeum Śląskiego warto podjechać autem osobno: muzeum ma duży parking podziemny, pierwsze trzy godziny są bezpłatne, a każda kolejna kosztuje 5 zł. W adwentową sobotę po południu garaże w centrum będą pełne, więc lepiej przyjechać przed południem albo wieczorem.

Pociągiem. Katowice to jeden z największych węzłów kolejowych w kraju. Bezpośrednie pociągi PKP Intercity dojeżdżają tu z Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Łodzi i wielu innych miast, a z Krakowa jedzie się około godziny. W regionie kursują też Koleje Śląskie. Aktualne połączenia sprawdzicie na intercity.pl albo w Portalu Pasażera. Dworzec Katowice leży w samym centrum i na Rynek dojdziecie z niego pieszo w kilka minut.

Autobusem lub z wycieczką. Do Katowic dojeżdżają autobusy dalekobieżne, m.in. FlixBus, z wielu polskich miast. W grudniu biura podróży organizują też jednodniowe wycieczki autokarowe na jarmark, zwykle w soboty. To wygodne, ale na miejscu macie wtedy tylko kilka godzin i program ustalony przez pilota.

Jarmark bożonarodzeniowy Katowice 2026: od kiedy do kiedy i gdzie

Główny jarmark na Rynku organizuje firma Jarmarki Śląskie. Według jej oficjalnej zapowiedzi rusza w piątek 20 listopada 2026 i kończy się w niedzielę 10 stycznia 2027, czyli tydzień przed pierwszą niedzielą adwentu (29.11) i jeszcze kilka dni po Trzech Królach. Jeśli traficie gdzieś na krótszy termin, kierujcie się datami organizatora. Oprócz Rynku na jeden grudniowy weekend odbywa się jeszcze Jarmark na Nikiszu w zabytkowej dzielnicy górniczej Nikiszowiec.

JarmarkMiejsceTermin 2026Godziny otwarcia
Jarmark BożonarodzeniowyRynek, centrum20.11.2026 – 10.01.2027uzupełnimy
Jarmark na NikiszuNikiszowiec, plac Wyzwolenia i okolice11–13.12.2026 (pt–nd)uzupełnimy
Lodowisko w Spodku (kryte)Korfantego 35sezon od września 2026 do kwietnia 2027według harmonogramu na stronie Spodka

Godziny otwarcia jarmarku

Godzin otwarcia na 2026 rok organizator jeszcze nie opublikował, uzupełnimy je tutaj, gdy tylko się pojawią. Zasadniczo stragany działają codziennie od przedpołudnia do wieczora, w weekendy dłużej, a wokół świąt godziny się zmieniają, zwłaszcza w Wigilię, która w tym roku wypada w czwartek, i w Sylwestra. Jeśli jedziecie akurat w te dni, sprawdźcie godziny na facebookowym profilu Jarmarki Śląskie.

Rozświetlenie choinki

Wielka choinka stoi pośrodku Rynku obok diabelskiego młyna. Daty i godziny uroczystego rozświetlenia w 2026 roku nikt jeszcze oficjalnie nie podał, uzupełnimy je, gdy miasto lub organizator je ogłoszą. Liczcie się z tym, że choinka rozbłyśnie na początku sezonu albo w okolicach pierwszego weekendu adwentu i że przy rozświetleniu na Rynku jest najwięcej ludzi w całym sezonie.

Podświetlona piramida świąteczna z barem i stolikami na jarmarku bożonarodzeniowym w Katowicach
Świąteczna piramida z barem pośrodku jarmarku na Rynku. Fot. Abraham, Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0

Jarmark bożonarodzeniowy Katowice 2026: program i atrakcje

Szczegółowy program na 2026 rok jeszcze się nie ukazał, uzupełnimy go tutaj. Organizator potwierdził na razie, co wraca, i według tego można już planować weekend.

Rynek: diabelski młyn, kolejka i ponad sto straganów

Nad jarmarkiem góruje 33-metrowy diabelski młyn Mega Młyn, z którego widać całe centrum razem ze Spodkiem i budynkami Strefy Kultury. Dla dzieci jeździ elektryczna kolejka i kręci się wiktoriańska karuzela ze śląskimi motywami. Organizator zapowiada ponad 100 drewnianych domków z rękodziełem, wyrobami artystycznymi i produktami regionalnymi, szklanymi bombkami i ręcznie zdobionymi ozdobami. Na placu zwykle stoją też podświetlane domki z ruchomymi figurkami i bajkowymi scenkami, przy których zatrzymuje się każde dziecko, oraz centralny bar z piramidą, wokół którego stoi się przy stolikach z grzańcem. Cen biletów na młyn i inne atrakcje na 2026 rok jeszcze nie ma, uzupełnimy je.

W każdy weekend na Rynku jest według organizatora program: muzyka na żywo, śpiew i taniec. Najwięcej dzieje się w piątek i sobotę wieczorem, kiedy jednak przy młynie jest też największy ścisk.

Barbórka, Mikołajki i Parada Mikołajkowa

W programie są według organizatora odwiedziny Świętego Mikołaja i Parada Mikołajkowa, ale daty jeszcze nie podano. Mikołajki wypadają w tym roku w niedzielę 6 grudnia, a dwa dni wcześniej, w piątek 4 grudnia, cały Górny Śląsk świętuje Barbórkę, dzień świętej Barbary, patronki górników. Weekend 4–6.12 jest więc w Katowicach wyjątkowo świąteczny. Jeśli Wam pasuje, jedźcie właśnie wtedy, tylko zarezerwujcie hotel z dużym wyprzedzeniem.

Jarmark na Nikiszu w górniczym osiedlu

To zupełnie inne przeżycie niż Rynek. Jarmark na Nikiszu trwa tylko jeden grudniowy weekend, od piątkowego popołudnia do niedzielnego wieczoru, a organizuje go lokalne stowarzyszenie Fabryka Inicjatyw Lokalnych razem z miastem. Stragany stoją na ulicach i na placu Wyzwolenia, między ceglanymi familokami, nad którymi wznosi się wieża kościoła św. Anny. Sprzedaje się tu głównie wyroby lokalnych rzemieślników i domowe jedzenie. W 2026 roku odbędzie się od piątku 11 do niedzieli 13 grudnia, a organizator zapowiada blisko 200 stoisk. Godzin otwarcia jeszcze nie podał, uzupełnimy je, a do tego czasu warto śledzić facebookowy profil Jarmarku na Nikiszu.

Białe namioty jarmarku bożonarodzeniowego i ludzie w zimowych kurtkach na placu Wyzwolenia na Nikiszowcu, w tle ceglany familok
Jarmark na Nikiszu na placu Wyzwolenia między ceglanymi domami górniczego osiedla. Fot. Lesnydzban, Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Między świętami i w Sylwestra

W przeciwieństwie do wielu jarmarków katowicki nie kończy się w Wigilię, działa aż do 10 stycznia 2027. Programu jarmarku między świętami i na Sylwestra organizator jeszcze nie ogłosił, uzupełnimy go. Pewne jest, że według Telewizji Polskiej „Sylwester z Dwójką” znów odbędzie się tuż przed Spodkiem, kilka minut pieszo od Rynku. Dla nas to najlepszy powód, żeby pojechać do Katowic właśnie między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem: w hotelach jest więcej wolnych pokoi, w mieście spokój, a stragany wciąż pachną grzańcem.

Co zjeść na jarmarku w Katowicach

Katowicki jarmark jest międzynarodowy, znajdziecie tu belgijskie frytki, langosze i kurtosze. My jednak szlibyśmy w stronę śląską i polską:

  • Grzaniec (grzane wino): często z pomarańczą i goździkami, a do tego gorący miód pitny w kilku odmianach.
  • Oscypek z żurawiną: wędzony owczy ser z Tatr, grillowany i podawany z sosem żurawinowym. Stały punkt każdego polskiego jarmarku.
  • Krupniok: śląska kaszanka z kaszą, na jarmarku z grilla.
  • Śląskie tiramisu: wbrew nazwie żaden deser. Warstwy kiszonej kapusty, krupnioka i przypieczonego puree ziemniaczanego. Specjał, którego gdzie indziej nie znajdziecie.
  • Pierogi, bigos i żurek: pierogi z kapustą i grzybami, bigos z mięsem i kiełbasą oraz kwaśna zupa na zakwasie żytnim, najlepiej w chlebie.
  • Kołocz śląski: śląskie ciasto z serem i makiem, które spokojnie możecie zabrać do domu.

Cen jedzenia i picia na 2026 rok nikt jeszcze nie opublikował, uzupełnimy je tutaj. Ogólnie polskie jarmarki są nieco tańsze niż Wiedeń czy Drezno. Napój możecie zamówić w świątecznym kubku, który potem zabierzecie jako pamiątkę.

Trochę historii

Jak na Europę Środkową Katowice to młode miasto. Jeszcze w połowie XIX wieku była tu wieś, która urosła dzięki kopalniom węgla i hutom, a prawa miejskie dostała dopiero w 1865 roku. Rynek powstał jako plac targowy według planu z 1856 roku, a zabudowa wokół niego była gotowa w 1875 roku. Nazywał się wtedy Friedrichsplatz i był największym targowiskiem w mieście. Od lat 1906–1907 stoi przy nim budynek dzisiejszego Teatru Śląskiego. Po drugiej wojnie światowej zniknęła część starych kamienic, a w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych zastąpiły je modernistyczne domy towarowe, takie jak Zenit czy Skarbek. Plac na pewien czas zamienił się w rondo.

Dzisiejszy wygląd Rynek zyskał w czasie przebudowy, która ruszyła w marcu 2012 roku i skończyła się w 2016. Na nowym placu dla pieszych stoi dziś jarmark bożonarodzeniowy, jarmark wielkanocny i jarmark na urodziny miasta, wszystkie organizowane przez tę samą firmę Jarmarki Śląskie. Górnicza tradycja jednak została. Barbórkę 4 grudnia świętuje się w Katowicach hucznie, a Nikiszowiec, zbudowany w latach 1908–1919 dla górników kopalni Giesche według projektu Emila i Georga Zillmannów, jest od 2011 roku Pomnikiem Historii.

Gdzie się rozgrzać po jarmarku

  • Restauracja Tatiana (Staromiejska 5): kilka kroków od Rynku, od poniedziałku do soboty otwarte od 13:00. Na śląski żurek i kolację w cieple, kiedy nie chce Wam się już stać przy straganie.
  • KAKTUSY Kato Koncept Kulinarny w hotelu Diament Plaza (Dworcowa 9): hotelowa restauracja z kuchnią polską i regionalną, pięć minut od jarmarku.
  • Moodro w Muzeum Śląskim (Dobrowolskiego 1): bistro i kawiarnia na śniadanie, obiad i deser, idealna przerwa między wystawami.
  • Śląska Prohibicja (Krawczyka 1, Nikiszowiec): restauracja z kuchnią śląską w samym sercu górniczego osiedla, na rolady, żur albo golonkę po spacerze po Nikiszowcu.
  • Ulica Mariacka: deptak tuż obok Rynku, pełen barów i pubów. Tu się idzie, kiedy stragany już zamknięte, a do hotelu jeszcze się nie chce.

Na co uważać

  • Tramwaje przez plac. Przez Rynek przejeżdżają tramwaje w kilku kierunkach. Z dziećmi i z kubkiem grzańca w ręce patrzcie pod nogi.
  • Strefa czystego transportu. Od lata 2026 w centrum obowiązuje SCT, starsze diesle (do Euro 4) nie mogą do niej wjechać. Warunki znajdziecie wyżej w części o dojeździe.
  • Weekendy i parkowanie. W adwentową sobotę po południu pełny jest Rynek i garaże w centrum. Najprzyjemniej na jarmarku jest w wieczór powszedniego dnia, w piątek pod wieczór albo w niedzielę przed południem.
  • Gotówka. Na większości straganów zapłacicie kartą lub telefonem, ale na drobne zakupy i kaucję za kubek przydaje się trochę gotówki.
  • Toalety. Na samym Rynku jest ich mało, najbliższe znajdziecie w galeriach handlowych Galeria Katowicka i Supersam niedaleko placu.
  • Kieszonkowcy i kolejki. W kolejce do młyna i przy centralnym barze trzymajcie portfel i telefon w wewnętrznej kieszeni, jak na każdym dużym jarmarku.
  • Poniedziałek. Muzeum Śląskie i muzeum na Nikiszowcu są w poniedziałki zamknięte, wycieczki zaplanujcie na inne dni.

10 pomysłów, co robić w Katowicach zimą

Katowice to nie miasto, w którym po jarmarku nie ma co robić. Wręcz przeciwnie, większość najlepszych miejsc jest pod dachem albo od razu pod ziemią, co w grudniu się przydaje. Godziny otwarcia i ceny podajemy tylko tam, gdzie sprawdziliśmy je na stronie operatora w październiku 2026.

1. Nikiszowiec: górnicze osiedle z czerwonej cegły

Jeśli poza Rynkiem zdążycie w Katowicach zobaczyć tylko jedno, niech to będzie Nikiszowiec. Dziewięć ceglanych bloków z wewnętrznymi podwórkami, zdobionymi oknami i kościołem św. Anny pośrodku zbudowano w latach 1908–1919 dla górników kopalni Giesche. W dawnej pralni i maglu mieści się oddział Muzeum Historii Katowic (Rymarska 4) z wystawą o życiu w osiedlu. Otwarte od wtorku do piątku 10:00–18:00, w sobotę 10:00–16:00 i w niedzielę 11:00–15:00, w poniedziałek nieczynne. Bilet kosztuje 25 zł, ulgowy 15 zł, rodzinny 40 zł. Z centrum dojeżdża autobus miejski, jazda trwa mniej więcej kwadrans. Nam najbardziej podoba się tu o zmierzchu, kiedy zapalają się latarnie, a cegły robią się czerwone.

2. Muzeum Śląskie 14 metrów pod ziemią

Muzeum Śląskie stoi na terenie dawnej kopalni Katowice, a większość wystaw schowana jest 14 metrów pod powierzchnią. Na górze widać tylko szklane prostopadłościany, które doświetlają ekspozycje, i starą wieżę wyciągową szybu Warszawa II z punktem widokowym. W środku jest sztuka śląska, historia regionu i duża centralna hala o wysokości 12,5 metra. Adres: Dobrowolskiego 1, otwarte od wtorku do niedzieli 10:00–20:00, w poniedziałek nieczynne. Muzeum radzi zarezerwować na zwiedzanie dwie i pół do trzech i pół godziny. Cennik znajdziecie na stronie muzeum. Kto przyjedzie autem, ma pierwsze trzy godziny na muzealnym parkingu za darmo.

3. Strefa Kultury i koncert w NOSPR

Tuż obok muzeum stoi siedziba Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia (NOSPR), a kawałek dalej Międzynarodowe Centrum Kongresowe z zielonym dachem, po którym można wejść na górę. Cała okolica to Strefa Kultury i zimą najładniejsze miejsce na spacer o zmierzchu po wizycie na jarmarku. Jeśli chcecie czegoś więcej, kupcie bilety na koncert. NOSPR gra prawie co tydzień klasykę, jazz i muzykę filmową, adwentowy program znajdziecie na nospr.org.pl.

4. Lodowisko w Spodku

Spodek, hala w kształcie latającego talerza z 1971 roku, to symbol Katowic, i ma własne kryte lodowisko (Korfantego 35). Sezon 2026/2027 ruszył we wrześniu i potrwa do kwietnia 2027, ślizgawki publiczne są siedem dni w tygodniu według harmonogramu, w weekendy zwykle o 17:00 i 19:00, o ile akurat nie ma meczu ligowego. Łyżwy wypożyczycie na miejscu w rozmiarach 27–47, są też kaski i pomoce do nauki dla dzieci. Aktualny harmonogram i cennik znajdziecie na stronie Spodka. Z Rynku dojdziecie tu ulicą Korfantego w jakieś dziesięć minut.

Hala Spodek w Katowicach podczas opadów śniegu, na pierwszym planie zaśnieżone schody i stok centrum kongresowego
Spodek w śniegu, widok z dachu centrum kongresowego w Strefie Kultury. Fot. Marek Ślusarczyk (Tupungato), Wikimedia Commons, CC BY 3.0

5. Wieczór na Mariackiej

Mariacka to deptak prowadzący od centrum do neogotyckiego kościoła Mariackiego, który nocą zamienia się w najbardziej żywą ulicę Katowic. Bary, puby i kluby stoją tu jeden przy drugim, a w weekendy jest tłoczno jeszcze długo po zamknięciu jarmarku. Dla nas idealne zakończenie piątkowego wieczoru, kiedy po grzańcu przychodzi ochota na piwo.

6. Barbórka i tradycje górnicze

Dzień świętej Barbary 4 grudnia to na Górnym Śląsku duże wydarzenie. Górnicy chodzą w galowych mundurach z czakami z pióropuszem, w kościołach odprawia się msze za górników i kopalnie, a górnicze miasta organizują koncerty i spotkania. W 2026 roku Barbórka wypada w piątek, więc łatwo ją połączyć z weekendem na jarmarku. Konkretnego programu w Katowicach i okolicy jeszcze nie ogłoszono, śledźcie strony miasta i muzeów, zwłaszcza Kopalni Guido w Zabrzu.

7. Kopalnia Guido w Zabrzu: 320 metrów pod ziemią

Mniej więcej pół godziny autem od Katowic, w Zabrzu, zjeżdża się oryginalną górniczą klatką 320 metrów pod ziemię do zabytkowej Kopalni Guido, na jedną z najgłębszych tras turystycznych w Europie. Niedaleko jest Sztolnia Królowa Luiza z podziemnym spływem łodziami. Oba miejsca prowadzi Muzeum Górnictwa Węglowego, a bilety kupuje się wcześniej online. Na 17 grudnia 2026 kopalnia ma w programie koncert z cyklu Muzyka na Poziomie, czyli muzykę pod ziemią. Pod ziemią przez cały rok jest ta sama temperatura, więc nie ma znaczenia, czy na górze trzyma mróz. Cennik i godziny zwiedzania znajdziecie na kopalniaguido.pl.

8. Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach (UNESCO)

Około 40 minut na północ od Katowic leżą Tarnowskie Góry z kopalnią srebra, ołowiu i cynku wpisaną na listę UNESCO. Dwugodzinne zwiedzanie Zabytkowej Kopalni Srebra (ul. Szczęść Boże 81) kosztuje 84 zł, ulgowe 73 zł, i obejmuje też spływ łodzią podziemnym chodnikiem. Godzinny spływ Sztolnią Czarnego Pstrąga to 73 zł, ulgowy 62 zł, dla dzieci od 4 lat. Morsy mogą tu nawet zażyć kąpieli pod ziemią. Ceny według kopalniasrebra.pl na październik 2026.

9. Planetarium Śląskie i Park Śląski w Chorzowie

Na granicy Katowic i Chorzowa leży ogromny Park Śląski, a w nim Planetarium Śląskie, najstarsze i największe w Polsce. Oprócz seansów pod kopułą, niektórych także po angielsku, ma wystawy z astronomii i geofizyki oraz pięć symulatorów lotu w kosmos. Z biletem do planetarium macie zniżkę na kolejkę linową Elka, która jeździ przez park. W parku działa też park rozrywki Legendia, który zimą często ma własny program, terminy na sezon 2026/2027 sprawdźcie na jego stronie. Program planetarium jest na planetarium.edu.pl.

10. Wypad na jarmark do Krakowa

Z Katowic do Krakowa pociągiem jest mniej więcej godzina, więc długi weekend można rozszerzyć o drugi jarmark. Krakowski Rynek Główny to zupełne przeciwieństwo Katowic: gotyk, Sukiennice, hejnał z wieży Mariackiej, a kawałek dalej Wawel. Jarmark rusza tam w tym roku 27 listopada. Jadąc autem, pamiętajcie o opłacie na A4 między Katowicami a Krakowem i sprawdźcie zasady krakowskiej strefy czystego transportu. Wszystko, co trzeba wiedzieć, znajdziecie w artykule jarmark bożonarodzeniowy w Krakowie.

Co zrobilibyśmy inaczej

Katowice kuszą, żeby potraktować je jako jarmark plus galeria handlowa i po sześciu godzinach z powrotem. Tak wygląda większość zorganizowanych wycieczek i szkoda. My następnym razem stalibyśmy krócej w kolejce do młyna, a więcej byśmy się szwendali. Choćby po ulicach wokół Rynku, gdzie między modernistycznymi domami towarowymi stoją secesyjne kamienice, o których nie pisze żaden przewodnik.

Próbowalibyśmy więcej śląskiego. Krupniok, śląskie tiramisu, rolada z modrą kapustą i kołocz, nawet jeśli przy stoisku z belgijskimi frytkami cieknie nam ślinka. I nie próbowalibyśmy zmieścić muzeum, Guido, Tarnowskich Gór i Krakowa w jeden weekend. Lepiej spokojnie Nikiszowiec, kawa w cieple i spacer po podwórkach niż trzy podziemne trasy pod rząd. A na diabelskim młynie na chwilę schowalibyśmy telefon. Widok na rozświetlone miasto, Spodek i Strefę Kultury i tak najlepiej zapamiętacie bez ekranu.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Jarmark bożonarodzeniowy Katowice 2026: od kiedy do kiedy?

Jarmark na katowickim Rynku rusza w piątek 20 listopada 2026 i według organizatora, firmy Jarmarki Śląskie, potrwa do niedzieli 10 stycznia 2027. Jarmark na Nikiszu na Nikiszowcu odbywa się tylko w jeden grudniowy weekend, w 2026 roku od piątku 11 do niedzieli 13 grudnia.

Jakie są godziny otwarcia jarmarku w Katowicach?

Godzin otwarcia na 2026 rok organizator jeszcze nie opublikował, uzupełnimy je, gdy tylko się pojawią. Stragany są zwykle czynne codziennie od przedpołudnia do wieczora, w weekendy dłużej, a w okolicach Wigilii i Sylwestra godziny się zmieniają.

Gdzie jest jarmark bożonarodzeniowy w Katowicach, jaki jest adres?

Główny jarmark stoi na Rynku w centrum Katowic, kilka minut pieszo od dworca głównego i Galerii Katowickiej. Drugi, mniejszy jarmark odbywa się w jeden grudniowy weekend w górniczym osiedlu Nikiszowiec wokół placu Wyzwolenia, dokąd z centrum dojedziecie autobusem miejskim.

Gdzie zaparkować na jarmark bożonarodzeniowy w Katowicach?

Najbliżej Rynku są podziemne garaże Galerii Katowickiej (ul. 3 Maja 30) i parking przy Spodku (Korfantego 35). Od 29 czerwca 2026 w centrum obowiązuje strefa czystego transportu: auta spoza Katowic i Metropolii GZM muszą mieć przy benzynie normę Euro 3 albo rok produkcji 2000 lub nowszy, przy dieslu Euro 5 albo rok 2009 lub nowszy. Według mediów za wjazd się nie płaci.

Jak dojechać na jarmark do Katowic?

Autem z Krakowa autostradą A4 około 80 km i niecała godzina (odcinek Kraków–Katowice jest płatny), z Wrocławia około dwóch godzin, z Łodzi dwie i ćwierć, z Warszawy nieco ponad trzy. Pociągiem PKP Intercity z większości dużych miast bezpośrednio, z Krakowa około godziny. Z dworca na Rynek dojdziecie pieszo w kilka minut.

Czy na jarmarku w Katowicach jest lodowisko i diabelski młyn?

Diabelski młyn Mega Młyn o wysokości 33 metrów według organizatora wraca także w 2026 roku, podobnie jak elektryczna kolejka i wiktoriańska karuzela. Lodowiska na Rynku organizator w zapowiedzi na 2026 rok nie wymienia. Na łyżwach pojeździcie na krytym lodowisku w Spodku, gdzie sezon trwa od września 2026 do kwietnia 2027.

Czy na jarmarku w Katowicach można płacić kartą?

Na większości straganów tak, kartą albo telefonem. Na drobne zakupy i kaucję za świąteczny kubek przydaje się jednak trochę gotówki.

Czy warto jechać do Katowic na jarmark na jeden dzień?

Z Górnego Śląska i z Krakowa jak najbardziej, dojazd zajmuje do godziny. Z Wrocławia, Łodzi czy Warszawy polecamy przynajmniej jedną noc, bo jarmark jest najładniejszy wieczorem, a w okolicy jest więcej do zobaczenia: Nikiszowiec, Muzeum Śląskie, Kopalnia Guido w Zabrzu czy Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach.

Dokąd dalej

Inne polskie jarmarki opisujemy szczegółowo dla Krakowa i Wrocławia, a przegląd piętnastu najpiękniejszych znajdziecie w artykule jarmarki bożonarodzeniowe w Polsce. Kto ma ochotę zajrzeć za południową granicę, ma najbliżej jarmark w Ostrawie i Opawie, dalej Ołomuniec i Brno. Pełny przegląd jest w artykule najpiękniejsze jarmarki bożonarodzeniowe w Czechach. Na południu warto odwiedzić też Bratysławę i Wiedeń. A jeśli chcecie poznać Polskę także poza adwentem, zajrzyjcie, co zobaczyć w Polsce.

Potřebujete pomoct s cestováním?

  • Ubytování 🏨
    Vyberte si to nejlepší ubytování, ať už jste kdekoliv, přes Booking.com.
  • Půjčení auta 🚗
    Auto si snadno najdete přes Booking.com, kde máte často slevu díky ubytování, nebo Rentalcars.com, kde porovnáte nabídky většiny půjčoven.
  • Zážitky 🎟️
    Přes GetYourGuide.com si vyberete z nejrůznějších výletů i zážitků po celém světě, navíc se zrušením zdarma do 24 h předem.
← Powrót do artykułów

Kde se můžeme potkat